W sobotę rusza kolejna runda zmagań w La Liga. Pościg na linii Real-Barcelona-Atletico trwa. Po meczach reprezentacyjnych piłkarze muszą wrócić do klubów, a niektórzy już myśleć o następnych starciach w Lidze Mistrzów.
Inauguracyjne spotkanie 27. kolejki La Liga przypadło do rozegrania FC Barcelonie. Katalończycy zmierzą się na wyjeździe z 18. w tabeli Realem Valladolid. Podopieczni Martineza nie potrafią zwyciężyć od pięciu kolejek. „Barca” nie powinna mieć większych problemów z pokonaniem tego rywala. Katalończycy po dotkliwej porażce z Realem Sociedad „odkuli” się w ostatnim spotkaniu z Almerią (4:1). Dzięki remisowi Realu z Atletcio podopieczni Martino wskoczyli na drugie miejsce w lidze i tracą już tylko punkt do ekipy „Królewskich”. Przegrana w Valladolid dla Katalończyków nie wchodzi więc grę. „Barca” musi pokonać rywala i udowodnić swoim kibicom, że ostatnie wpadki były tylko przejściowym kryzysem.

W sobotę swój mecz rozegra również Atletico Madryt. Podopieczni Simeone zagrają na wyjeździe z Celtą Vigo. Obie ekipy od dwóch kolejek nie zdołały zdobyć pełnej puli punktów w swoich spotkaniach. Na Estadio Baladois oczywiście zdecydowanym faworytem będą „Rojiblancos”. Ekipa z Madrytu będzie jednak musiała wyważyć swoje siły przed czekającym ich we wtorek trudnym spotkaniem rewanżowym z Milanem w Lidze Mistrzów. Na dodatek w swoich nogach niektórzy piłkarze mogą jeszcze odczuwać rozegrane w tym tygodniu mecze reprezentacyjne.
W sobotnie popołudnie fani hiszpańskiej piłki powinni też rzucić okiem na mecz Realu Betis z Getafe. Ekipa Damiena Perquisa znajduje się obecnie w beznadziejnej sytuacji, tracąc do bezpiecznego miejsca w tabeli aż 11 punktów. Uniknięcie spadku do niższej ligi wydaje się graniczyć obecnie z cudem. Zespół z Sewilli nie zwyciężył od czterech kolejek i ewentualna porażka z Getafe jeszcze bardziej przybliży go do pożegnania się z Primera Division.

Niedzielne popołudnie zaserwuje nam derby Andaluzji, w których Almeria podejmie u siebie Sevillę. Tuż po tym starciu swój mecz rozpocznie natomiast Real Madryt. Podopieczni Ancelottiego zmierzą się na Bernabeu z Levante. Klub z Walencji z Realem wygrał ostatnio w 2011 roku. Rozpędzeni „Królewscy” nie powinni mieć większych problemów z wygraniem tego meczu. Każdy punkt jest teraz na wagę złota i Real wie, że ewentualne wpadki są niedopuszczalne.











