Liga Mistrzów również powraca po przerwie reprezentacyjnej i oferuje nam kilka bardzo ciekawych meczów. We wtorek zmierzą się ze sobą między innymi Napoli z Manchesterem City i Lyon z Ajaksem Amsterdam. Emocje gwarantowane.
GRUPA A
SSC Napoli – Manchester City Już jutro może się poważnie zakotłować w grupie A. Manchester City, który jak burza idzie przez rozgrywki angielskiej Premier League, nie może być pewny awansu do 1/8 Ligi Mistrzów. „The Citizens” wystarczy remis w meczu z Napoli, jeśli jednak to Włochom udałoby się ten pojedynek wygrać, prześcignęliby podopiecznych Roberto Manciniego i wszystko wyjaśniłoby się dopiero w ostatniej kolejce.
Bardzo trudno wskazać faworyta tego spotkania. W pierwszym meczu na stadionie miejskim padł remis 1:1. Na korzyść gospodarzy przemawia fakt, że City na cztery w historii mecze we Włoszech nie wygrało ani jednego. Napoli do jutrzejszego starcia podejdzie z tylko jedną absencją. Nie będzie mógł zagrać Marco Donadel. Do pełni sprawności powraca jednak kontuzjowany w ostatnim czasie Miguel Britos. Bez problemów kadrowych na mecz przyjadą goście, jednak na Wyspach Brytyjskich spekuluje się, że Roberto Mancini może dokonać kilku roszad w składzie, chociażby zastąpić Sergio Aguero Edinem Dzeko. Do wyjściowej jedenastki powróci także David Silva, który w ligowym meczu z Newcastle, na murawie pojawił się dopiero w drugiej połowie.
Bayern Monachium – Villarreal Faworyt w starciu na Allianz Arena jest tylko jeden. I jest nim rzecz jasna Bayern. „Bawarczycy” będą chcieli zrewanżować się swoim fanom za porażkę w lidze z Borussią Dortmund. Ponadto ich rywalem jest ekipa Villarrealu, która w czterech dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów nie potrafiła ugrać choćby jednego punktu. „Żółte Łodzie Podwodne” nie najlepiej radzą sobie także w rodzimej lidze i niedziwne jest to, że bukmacherzy nie dają im większych szans. Jeśli Monachijczycy wygrają to spotkanie, awansują z grupy z pierwszego miejsca.
Obydwa kluby będą musiały poradzić sobie bez kilku graczy. W Bayernie z powodu czerwonej kartki nie zagra Holder Badstuber. Kontuzjowany jest kapitan, Bastian Schweinsteiger. Poza tym Jupp Heynckes może liczyć na wszystkich swoich piłkarzy. W pierwszym składzie ma wybiec nawet Arjen Robben, który powróciwszy po kontuzji, zagrał fatalny mecz z Borussią. O problemach Villarrealu wszyscy doskonale już wiedzą. Juan Carlos Garrido nadal nie może stawiać na Giuseppe Rossiego i Nilmara, co czyni Marco Rubena jedynym nominalnym napastnikiem w składzie. Do zdrowia powracają Cani, Camunas i Zapata, jednak klub szykuje ich bardziej na ligowy mecz z Rayo Vallecano. Goście mają praktycznie zerowe szanse nawet na awans do Ligi Europy, więc Bayern powinien wygrać to spotkanie z zawiązanymi oczami.
GRUPA B
CSKA – Lille Pojedynek w Moskwie to ostatnia szansa dla Lille, aby liczyć się w jakiejkolwiek walce w europejskich pucharach. Porażka przekreśla szanse nawet na grę w Lidze Europy. A pokonać CSKA na ich obiekcie będzie bardzo trudno, nawet mając na uwadze niemałe problemy trenera Leonida Slutsky’ego. Rosjaninowi wypadł ze składu Zoran Tosić, który uszkodził więzadła w kolanie. Oprócz niego wystąpić nie będą mogli Igor Akinfeev, Tomas Necid i Mark Gonzalez, ich również na boisku nie ujrzymy zbyt szybko. Do gry wraca jednak Keisuke Honda, który powinien znaleźć się w pierwszym składzie, a także Wagner Love, który w ostatnim ligowym meczu pauzował za kartki.
Jeśli chodzi o Francuzów, to Rudi Garcia będzie musiał poradzić sobie z brakiem Benoit Pedrettiego i Marko Basy’ego. Florent Balmont za to wyleczył swój uraz i pomoże swoim kolegom w walce o przejście do kolejnej rundy gier. O awans będzie jednak niezwykle trudno, bo faworyta tego meczu trzeba upatrywać w gospodarzach, którzy w pierwszym meczu z Lille zremisowali na ich obiekcie 2:2.
Trabzonspor – Inter Mediolan Mediolańczycy będą chcieli odpłacić się Turkom za porażkę przed własną publicznością w pierwszym meczu tych drużyn. „Trabzon” sensacyjnie pokonał ekipę Ranieriego 0:1 i głównie dzięki tej wygranej zachowuje szanse na awans do 1/8 Ligi Mistrzów. Drużyna Arkadiusza Głowackiego i braci Brożków ma tyle samo punktów co CSKA, a rywala nieporównywalnie silniejszego. Nie znaczy to jednak, że Tranbzonspor znajduje się na przegranej pozycji, mając na uwadze rzecz jasna pierwszy pojedynek pomiędzy tymi ekipami.
Swojej szansy gospodarze upatrywać mogą w absencjach Interu w linii defensywnej. Kontuzjowani są Maicon i Yuto Nagatomo, a Christian Chivu powraca dopiero do pełni sprawności. Nagatamo przyznał, co prawda, że będzie chciał wykurować się na wtorkowy mecz, jednak wątpliwe jest, by Ranieri ryzykował jego zdrowiem. Największym ciosem dla „Nerazzurich” jest jednak kontuzja Wesleya Sneijdera, który na boisku nie pojawi się przez najbliższe trzy tygodnie. Wynik tego pojedynku jest sprawą otwartą. Zdecydowanie więcej do wygrania mają gospodarze, bo Inter pierwsze miejsce w grupie wywalczyć może w ostatniej kolejce przeciwko CSKA na własnym obiekcie.
GRUPA C
Manchester United – Benfica Lizbona „Czerwone Diabły” są faworytem, jednak forma prezentowana w ostatnich tygodniach przez graczy sir Aleksa Fergusona pozostawia wiele do życzenia. Manchester ma szanse odskoczyć Portugalczykom na trzy punkty i być prawie pewnym awansu do kolejnej rundy gier. Lizbończycy jednak nie ułatwią mu tego zadania. W pierwszym pojedynku na Estadio da Luz padł remis 1:1, a United nie miał tam łatwej przeprawy. Ogółem Anglicy nie spisują się w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów za dobrze.
Na Old Trafford drżą o zdrowie Wayne’a Rooneya, który pominął dzisiejszy trening. Bardzo możliwe, że reprezentant Anglii opuści pojedynek z Benficą. W ćwiczeniach nie wziął udziału również Johny Evans, a poza grupą pracowali Chris Smalling i Danny Welbeck. Ten pierwszy mimo wszystko będzie prawdopodobnie do dyspozycji trenera. Dobra informacja to powrót do pełni sprawności Patrica Evry, który zagra jutro od pierwszej minuty.
Otelul Galati – FC Basel Jeśli Manchester pokona Benficę, to Bazylea sprawę awansu będzie miała w zasadzie w kieszeni. Otelul to zdecydowanie najsłabsza ekipa tej grupy, a prawdopodobnie i całych tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Gospodarze na starcie z FC Basel podchodzą w najsilniejszym składzie, z powracającym po kontuzji Milanem Perendiją.
Szwajcarzy zaś będą musieli znaleźć zastępców dla Valentina Stockera i Gillesa Yapiego. W meczu na Arena National nie będzie mógł zagrać także Kay Voser. Mimo tych absencji, Basel pozostaje zdecydowanym faworytem tego starcia. Otelul nie zdobył w czterech meczach ani jednego punktu. W pierwszym pojedynku tych zespołów Bazylea pokonała rywala 2:1 i wtedy to mistrz Rumunii strzelił swojego jedynego gola w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
GRUPA D
Olympique Lyon – Ajax Amsterdam Mecz na Stade Gerland jawi się jako jeden z najciekawszych wtorkowych meczów w Champions League. Olympique Lyon skomplikował sobie sprawę awansu dwoma porażkami z Realem Madryt i traci do jutrzejszego rywala trzy punkty. Amsterdamczycy do rewanżu z „Królewskimi” dopiero się szykują. Lyon nie może pozwolić sobie na kolejną stratę punktów. Bardzo dobrą wiadomością dla Remiego Garde jest powrót do gry Lisandro Lopeza, Michela Bastosa i Clementa Graniera, którzy znajdą się w wyjściowym składzie, jak było w ostatnim ligowym, co prawda przegranym, meczu. Braknie za to Dejana Lovrena, Johna Mensaha, Jeremy’ego Pieda i Yannisa Tafera.
Kłopotów nie brakuje jednak także Frankowi de Boerowi, który linię defensywną będzie musiał zestawić bez kontuzjowanych Boilesena i Bruno Silvy. Zagrać we Francji nie będą mogli ponadto Siem de Jong, Kolbeinn Sigthorsson, Dmitry Bulykin i Derk Boerrigter. W pierwszym spotkaniu na Amsterdam Arena padł bezbramkowy remis, którego nie powinniśmy oczekiwać w rewanżu. Obydwa kluby stają przed szansą awansu do dalszych gier i żadnej z nich nie zadowala start w Lidze Europy. Faworytem na pewno jest Lyon, za którym przemawia choćby atut własnego boiska.
Real Madryt – Dinamo Zagrzeb Obydwie ekipy niby jeszcze o coś grają, ale pasjonującego widowiska na Bernabeu nie ma się co spodziewać. Chyba że gracze Mourinho zafundują swoim kibicom kolejną goleadę. A prawdę powiedziawszy, nie jest to wykluczone, bo ambicje „Królewskich” są bardzo wysokie, dlatego „The Special One” i jego gracze będą chcieli podtrzymać świetną serię w Lidze Mistrzów. Real ma ponadto klubowi z Zagrzebia coś do udowodnienia, bo w pierwszym pojedynku lider ligi hiszpańskiej wymęczył wygraną 0:1.
Hiszpańskiemu gigantowi wystarczy zaledwie remis, aby zakwalifikować się do dalszych gier z pierwszego miejsca. Sam awans został wywalczony już w ostatniej serii gier. Wszyscy spodziewają się pewnego zwycięstwa, zwłaszcza że Mourinho nie może narzekać na kontuzje. Z urazem zmaga się Angel di Maria, ale do gry powróci Ricardo Kaka. Z drużyną trenuję już Carvalho, ale Portugalczyk na pewno nie wybiegnie jutro w pierwszym składzie. W Zagrzebiu płaczą po kontuzji Ivana Kelavy, który w pierwszym starciu był kluczową postacią na boisku, wybraniając sporo sytuacji bramkowych. Zagrać nie będzie mógł ponadto Josip Simunić.
Liga Mistrzów również powraca po przerwie reprezentacyjnej i oferuje nam kilka bardzo ciekawych meczów. We wtorek zmierzą się ze sobą między innymi Napoli z Manchesterem City i Lyon z Ajaksem Amsterdam. Emocje gwarantowane.
GRUPA A
SSC Napoli – Manchester City Już jutro może się poważnie zakotłować w grupie A. Manchester City, który jak burza idzie przez rozgrywki angielskiej Premier League, nie może być pewny awansu do 1/8 Ligi Mistrzów. „The Citizens” wystarczy remis w meczu z Napoli, jeśli jednak to Włochom udałoby się ten pojedynek wygrać, prześcignęliby podopiecznych Roberto Manciniego i wszystko wyjaśniłoby się dopiero w ostatniej kolejce.
Bardzo trudno wskazać faworyta tego spotkania. W pierwszym meczu na stadionie miejskim padł remis 1:1. Na korzyść gospodarzy przemawia fakt, że City na cztery w historii mecze we Włoszech nie wygrało ani jednego. Napoli do jutrzejszego starcia podejdzie z tylko jedną absencją. Nie będzie mógł zagrać Marco Donadel. Do pełni sprawności powraca jednak kontuzjowany w ostatnim czasie Miguel Britos. Bez problemów kadrowych na mecz przyjadą goście, jednak na Wyspach Brytyjskich spekuluje się, że Roberto Mancini może dokonać kilku roszad w składzie, chociażby zastąpić Sergio Aguero Edinem Dzeko. Do wyjściowej jedenastki powróci także David Silva, który w ligowym meczu z Newcastle, na murawie pojawił się dopiero w drugiej połowie.
Bayern Monachium – Villarreal Faworyt w starciu na Allianz Arena jest tylko jeden. I jest nim rzecz jasna Bayern. „Bawarczycy” będą chcieli zrewanżować się swoim fanom za porażkę w lidze z Borussią Dortmund. Ponadto ich rywalem jest ekipa Villarrealu, która w czterech dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów nie potrafiła ugrać choćby jednego punktu. „Żółte Łodzie Podwodne” nie najlepiej radzą sobie także w rodzimej lidze i niedziwne jest to, że bukmacherzy nie dają im większych szans. Jeśli Monachijczycy wygrają to spotkanie, awansują z grupy z pierwszego miejsca.
Obydwa kluby będą musiały poradzić sobie bez kilku graczy. W Bayernie z powodu czerwonej kartki nie zagra Holder Badstuber. Kontuzjowany jest kapitan, Bastian Schweinsteiger. Poza tym Jupp Heynckes może liczyć na wszystkich swoich piłkarzy. W pierwszym składzie ma wybiec nawet Arjen Robben, który powróciwszy po kontuzji, zagrał fatalny mecz z Borussią. O problemach Villarrealu wszyscy doskonale już wiedzą. Juan Carlos Garrido nadal nie może stawiać na Giuseppe Rossiego i Nilmara, co czyni Marco Rubena jedynym nominalnym napastnikiem w składzie. Do zdrowia powracają Cani, Camunas i Zapata, jednak klub szykuje ich bardziej na ligowy mecz z Rayo Vallecano. Goście mają praktycznie zerowe szanse nawet na awans do Ligi Europy, więc Bayern powinien wygrać to spotkanie z zawiązanymi oczami.
GRUPA B
CSKA – Lille Pojedynek w Moskwie to ostatnia szansa dla Lille, aby liczyć się w jakiejkolwiek walce w europejskich pucharach. Porażka przekreśla szanse nawet na grę w Lidze Europy. A pokonać CSKA na ich obiekcie będzie bardzo trudno, nawet mając na uwadze niemałe problemy trenera Leonida Slutsky’ego. Rosjaninowi wypadł ze składu Zoran Tosić, który uszkodził więzadła w kolanie. Oprócz niego wystąpić nie będą mogli Igor Akinfeev, Tomas Necid i Mark Gonzalez, ich również na boisku nie ujrzymy zbyt szybko. Do gry wraca jednak Keisuke Honda, który powinien znaleźć się w pierwszym składzie, a także Wagner Love, który w ostatnim ligowym meczu pauzował za kartki.
Jeśli chodzi o Francuzów, to Rudi Garcia będzie musiał poradzić sobie z brakiem Benoit Pedrettiego i Marko Basy’ego. Florent Balmont za to wyleczył swój uraz i pomoże swoim kolegom w walce o przejście do kolejnej rundy gier. O awans będzie jednak niezwykle trudno, bo faworyta tego meczu trzeba upatrywać w gospodarzach, którzy w pierwszym meczu z Lille zremisowali na ich obiekcie 2:2.
Trabzonspor – Inter Mediolan Mediolańczycy będą chcieli odpłacić się Turkom za porażkę przed własną publicznością w pierwszym meczu tych drużyn. „Trabzon” sensacyjnie pokonał ekipę Ranieriego 0:1 i głównie dzięki tej wygranej zachowuje szanse na awans do 1/8 Ligi Mistrzów. Drużyna Arkadiusza Głowackiego i braci Brożków ma tyle samo punktów co CSKA, a rywala nieporównywalnie silniejszego. Nie znaczy to jednak, że Tranbzonspor znajduje się na przegranej pozycji, mając na uwadze rzecz jasna pierwszy pojedynek pomiędzy tymi ekipami.
Swojej szansy gospodarze upatrywać mogą w absencjach Interu w linii defensywnej. Kontuzjowani są Maicon i Yuto Nagatomo, a Christian Chivu powraca dopiero do pełni sprawności. Nagatamo przyznał, co prawda, że będzie chciał wykurować się na wtorkowy mecz, jednak wątpliwe jest, by Ranieri ryzykował jego zdrowiem. Największym ciosem dla „Nerazzurich” jest jednak kontuzja Wesleya Sneijdera, który na boisku nie pojawi się przez najbliższe trzy tygodnie. Wynik tego pojedynku jest sprawą otwartą. Zdecydowanie więcej do wygrania mają gospodarze, bo Inter pierwsze miejsce w grupie wywalczyć może w ostatniej kolejce przeciwko CSKA na własnym obiekcie.
GRUPA C
Manchester United – Benfica Lizbona „Czerwone Diabły” są faworytem, jednak forma prezentowana w ostatnich tygodniach przez graczy sir Aleksa Fergusona pozostawia wiele do życzenia. Manchester ma szanse odskoczyć Portugalczykom na trzy punkty i być prawie pewnym awansu do kolejnej rundy gier. Lizbończycy jednak nie ułatwią mu tego zadania. W pierwszym pojedynku na Estadio da Luz padł remis 1:1, a United nie miał tam łatwej przeprawy. Ogółem Anglicy nie spisują się w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów za dobrze.
Na Old Trafford drżą o zdrowie Wayne’a Rooneya, który pominął dzisiejszy trening. Bardzo możliwe, że reprezentant Anglii opuści pojedynek z Benficą. W ćwiczeniach nie wziął udziału również Johny Evans, a poza grupą pracowali Chris Smalling i Danny Welbeck. Ten pierwszy mimo wszystko będzie prawdopodobnie do dyspozycji trenera. Dobra informacja to powrót do pełni sprawności Patrica Evry, który zagra jutro od pierwszej minuty.
Otelul Galati – FC Basel Jeśli Manchester pokona Benficę, to Bazylea sprawę awansu będzie miała w zasadzie w kieszeni. Otelul to zdecydowanie najsłabsza ekipa tej grupy, a prawdopodobnie i całych tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Gospodarze na starcie z FC Basel podchodzą w najsilniejszym składzie, z powracającym po kontuzji Milanem Perendiją.
Szwajcarzy zaś będą musieli znaleźć zastępców dla Valentina Stockera i Gillesa Yapiego. W meczu na Arena National nie będzie mógł zagrać także Kay Voser. Mimo tych absencji, Basel pozostaje zdecydowanym faworytem tego starcia. Otelul nie zdobył w czterech meczach ani jednego punktu. W pierwszym pojedynku tych zespołów Bazylea pokonała rywala 2:1 i wtedy to mistrz Rumunii strzelił swojego jedynego gola w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
GRUPA D
Olympique Lyon – Ajax Amsterdam Mecz na Stade Gerland jawi się jako jeden z najciekawszych wtorkowych meczów w Champions League. Olympique Lyon skomplikował sobie sprawę awansu dwoma porażkami z Realem Madryt i traci do jutrzejszego rywala trzy punkty. Amsterdamczycy do rewanżu z „Królewskimi” dopiero się szykują. Lyon nie może pozwolić sobie na kolejną stratę punktów. Bardzo dobrą wiadomością dla Remiego Garde jest powrót do gry Lisandro Lopeza, Michela Bastosa i Clementa Graniera, którzy znajdą się w wyjściowym składzie, jak było w ostatnim ligowym, co prawda przegranym, meczu. Braknie za to Dejana Lovrena, Johna Mensaha, Jeremy’ego Pieda i Yannisa Tafera.
Kłopotów nie brakuje jednak także Frankowi de Boerowi, który linię defensywną będzie musiał zestawić bez kontuzjowanych Boilesena i Bruno Silvy. Zagrać we Francji nie będą mogli ponadto Siem de Jong, Kolbeinn Sigthorsson, Dmitry Bulykin i Derk Boerrigter. W pierwszym spotkaniu na Amsterdam Arena padł bezbramkowy remis, którego nie powinniśmy oczekiwać w rewanżu. Obydwa kluby stają przed szansą awansu do dalszych gier i żadnej z nich nie zadowala start w Lidze Europy. Faworytem na pewno jest Lyon, za którym przemawia choćby atut własnego boiska.
Real Madryt – Dinamo Zagrzeb Obydwie ekipy niby jeszcze o coś grają, ale pasjonującego widowiska na Bernabeu nie ma się co spodziewać. Chyba że gracze Mourinho zafundują swoim kibicom kolejną goleadę. A prawdę powiedziawszy, nie jest to wykluczone, bo ambicje „Królewskich” są bardzo wysokie, dlatego „The Special One” i jego gracze będą chcieli podtrzymać świetną serię w Lidze Mistrzów. Real ma ponadto klubowi z Zagrzebia coś do udowodnienia, bo w pierwszym pojedynku lider ligi hiszpańskiej wymęczył wygraną 0:1.
Hiszpańskiemu gigantowi wystarczy zaledwie remis, aby zakwalifikować się do dalszych gier z pierwszego miejsca. Sam awans został wywalczony już w ostatniej serii gier. Wszyscy spodziewają się pewnego zwycięstwa, zwłaszcza że Mourinho nie może narzekać na kontuzje. Z urazem zmaga się Angel di Maria, ale do gry powróci Ricardo Kaka. Z drużyną trenuję już Carvalho, ale Portugalczyk na pewno nie wybiegnie jutro w pierwszym składzie. W Zagrzebiu płaczą po kontuzji Ivana Kelavy, który w pierwszym starciu był kluczową postacią na boisku, wybraniając sporo sytuacji bramkowych. Zagrać nie będzie mógł ponadto Josip Simunić.
Komentarze10
~
~GIE
do 1/8 LM!!!!! a nie 1/16
~
~piotrek123
eeee gdzie ty masz 1/16?? chyba glupi jestes jest
dobrze napisane DOWNIE
~
~Piter99
Ciekawa seria gier! Myślę że wszystkie drużyny
które są faworytami wygrają no i że BArCA wygra
mecz z ACM!!
VeB!
~
~Piter99
a i chcialem dodac ze jestem idiota
~
~Vadi
Mysle ze lyon powinien to wygrac 2-0
~
~Harrrry
Od kiedy Schweinsteiger jest kapitanem Bayernu?
Kapitanem jest Lahm.mnie jako kibica Bayernu uraża
to.zmieńcie to…