W drugiej kolejce Ligi Mistrzów mistrzowie Niemiec, Borussia Dortmund, z kretesem polegli na południu Francji. Marsylczycy skrzętnie wykorzystali każdy błąd przeciwnika, o czym nie zapomniał wspomnieć szkoleniowiec niemieckiego zespołu na pomeczowej konferencji.
Juergen Klopp (trener Borussi Dortmund):
Gdyby Goetze wyrównał [na początku drugiej połowy – przyp. red.], to obraz meczu mógłby być zupełnie inny. Bramkarz rywali był dziś jednak u szczytu swoich możliwości. Popełniliśmy zbyt wiele błędów, na przykład przy pierwszym golu nasz obrońca się poślizgnął. Srogo zapłaciliśmy za te potknięcia. Dziś potrzebowaliśmy strzelić bramki, jeśli się ich nie zdobywa, to sprawy się mają potem bardzo źle. Pokazaliśmy również naszą niecierpliwość. Zamiast tracić gole, powinniśmy byli dokonać inteligentniejszych wyborów, jak choćby wykopywać piłkę w publiczność. Jesteśmy pod wielką presją, ale nie możemy narzekać na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Wiemy, że przed nami zadanie do wykonania.
Didier Deschamps (trener Marsylii):
Będziemy się cieszyć tym zwycięstwem. Nie zawsze wygrywa się w Lidze Mistrzów 3:0. Do tej pory wiele razy los nam nie sprzyjał, a dziś to dla Dortmundu wynik jest przykry. Wykorzystaliśmy nasze szanse. To wspaniałe, mimo że nie wszystko poszło według planu w starciu z tak dobrą ekipą. Ale nie będę dzielił włosa na czworo. Mamy sześć punktów, jednak nic nie jest jeszcze ustalone. Jeśli będziemy w stanie przenieść do rozgrywek ligowych tę jakość, którą dziś pokazaliśmy, będziemy mogli kolekcjonować więcej punktów. Mam nadzieję, iż to wspaniałe zwycięstwa doda nam pewności siebie i spokoju, by w sobotnim meczu z Brestem dobrze wykonać swoją robotę.









