Jurgen Klopp, szkoleniowiec Borussii Dortmund, powiedział w wywiadzie, że jego piłkarze z pewnością nie uciekną się do stawiania „autobusu” we własnym polu karnym w rewanżowym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów przeciwko Zenitowi Saint Petersburg. Potwierdził także, że Borussia będzie musiała sobie poradzić bez Marco Reusa.
Drugi zespół poprzedniej edycji Ligi Mistrzów staje naprzeciw szansy awansu do ćwierćfinału najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie. Aby to osiągnąć, musi obronić dwubramkową zaliczkę z pierwszego spotkania przeciwko rosyjskiemu klubowi, jednak trener niemieckiej drużyny zapewnia, że jego piłkarze nie uciekną się do zmasowanej obrony i wybijania piłek na oślep: – Osiągnęliśmy zamierzony cel w tych rozgrywkach, awansując z grupy. Wszystko, co nastąpiło po tym, jest bonusem. Mamy teraz doświadczenie w fazie pucharowej i wiemy, że nie warto zaciekle atakować, ale nie będziemy też tylko bronić. Niestety, Marco Reus nie będzie mógł zagrać w meczu. Nie brał także udziału w dzisiejszym treningu z powodu kontuzji, która nie jest jednak aż tak poważna.
Swojemu trenerowi wtóruje także obrońca Borussii Dortmund, Mats Hummels: – Musimy grać uważnie, biorąc pod uwagę to, jaką siłą dysponuje Zenit, zwłaszcza w ataku, jednak pierwszy mecz ustawił nas w dobrej pozycji przed rewanżem.
Pierwszy mecz pomiędzy Borussią Dortmund a Zenitem Saint Petersburg zakończył się wynikiem 4:2 dla niemieckiej drużyny. Teraz to rosyjski klub przyjeżdża na Signal Iduna Park, by próbować zniwelować straty sprzed prawie miesiąca, a środowy mecz rozpocznie się, jak zwykle, o 20:45.









