Katar może kojarzyć się przede wszystkim z potężnymi upałami, przepychem, specyficzną kulturą i pieniędzmi miejscowych oligarchów, którzy starają się zrobić wszystko, aby kraj ten stał się również sportową potęgą. Próbkę siły perswazyjnej, jaką dysponują Katarczycy, mieliśmy okazję zobaczyć podczas mistrzostw świata w piłce ręcznej, w których gospodarze zdobyli srebrny medal. W 2022 roku Katar będzie organizatorem mundialu w piłce nożnej i bez wątpienia gospodarze zrobią wszystko, aby impreza ta skończyła się dla nich kolejnym sukcesem. A pomóc im ma w tym sam Xavi.
35-letni Xavi Hernandez to bez wątpienia piłkarz spełniony. Jego dorobek jest bardzo imponujący, mało który piłkarz jest w stanie przecież pochwalić się Mistrzostwem Świata, dwukrotnym Mistrzostwem Europy i trzykrotnym triumfem w Lidze Mistrzów. Xavi to ikona FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, jednak cytując klasyka „Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść”. Ku rozpaczy kibiców i działaczy „Blaugrany” Hiszpan nie zakończy jednak kariery w klubie, któremu zawdzięcza wiele swoich sukcesów, tylko przeniesie się do Kataru. Od dawna już było wiadomo, że ten sezon będzie jego ostatnim w barwach „Barcy” i stało się jasne, że tym samym stanie się on łakomym kąskiem dla kilku bogatych klubów. Oferty napływały, podobno głównie z amerykańskiej MLS (która stanowi duże skupisko wypalonych gwiazd), jednak ostatecznie sam Xavi zadecydował, że ostatnie lata swojej wspaniałej kariery spędzi w katarskim Al-Sadd. Wschodni kierunek staje się, jak widać, więc coraz bardziej modny również wśród piłkarzy nożnych, co ze względu na potężne środki, jakimi dysponują tamtejsi włodarze jest całkiem naturalnym zjawiskiem.
Rola Hiszpana w katarskim klubie nie ma się ograniczać tylko do kopania piłki – oprócz tego piłkarz ma jeszcze pełnić funkcję doradcy w miejscowej Akademii „Aspire”, która ma na celu szkolenie młodych Katarczyków, aby jak najlepiej przygotować ich do mundialu w 2022 roku. Pisząc bardziej dosadnie, Xavi ma nauczyć grać w piłkę miejscowych chłopaków tak, aby nie przynieśli wstydu na turnieju, którego będą gospodarzami. Co ciekawe, przejmie on schedę po swoim rodaku Raulu Gonzalezie, który również grę w Al-Sadd łączył z funkcją konsultanta do spraw szkoleniowych.

Argumenty przedstawione Xaviemu przez Katarczyków były bardzo przekonujące. Hiszpan w Al-Sadd ma zarabiać niebagatelne 10 milionów euro za sezon, a jego kontrakt będzie obowiązywał przez trzy lata. Rachunek jest więc prosty. 30 milionów euro to pieniądze warte przeprowadzki nawet do kraju, w którym twarze kobiet są w całości zakryte chustami (co jest o tyle dziwne, że przecież wiadomo, iż kobiety są mądrzejsze i przede wszystkim ładniejsze od mężczyzn). Docelowo Xavi w 2022 roku ma zostać selekcjonerem reprezentacji Kataru i poprowadzić ją do sukcesu na mistrzostwach świata. A więc jego piłkarska emerytura przez najbliższe kilka lat będzie kręciła się wokół katarskich milionów Euro. Ambitne plany i ciekawa perspektywa.











