Kamil Piątkowski zamienia miasto Mozarta na hiszpańską Granadę, przechodząc na zasadzie wypożyczenia z austriackiego Red Bull Salzburg. Transakcja obowiązuje do końca czerwca 2024 roku, co stawia piłkarza w sytuacji, w której jakość potrzebna jest tu i teraz. Nowe wyzwania dają szansę na rozwój w nowym środowisku. Ryzyko jest jednak spore, bo Granada jest 19. w tabeli La Liga.
Piątkowski zapadł w pamięć kibicom w Polsce dzięki swoim zdolnościom defensywnym oraz umiejętnościom technicznym w grze piłką, co nieczęsto się zdarza u środkowych obrońców. Wyjeżdżał z Polski do kopalni talentów RB Salzburg latem 2021 za 5 mln euro. To wciąż aktualny rekord transferowy Rakowa Częstochowa. Przygoda obrońcy w Austrii nie należy do najbardziej udanych. Często trapią go kontuzje, złamana kostka, urazy mięśniowe, uraz łydki. Mimo że nieraz pokazywał, że potrafi wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie, to przez 2,5 roku zagrał tylko w 30 spotkaniach dla austriackiego potentata. Rok temu trafił na wypożyczenie do belgijskiego Gentu, z którym zagrał w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Mówiło się wówczas o zainteresowaniu Feyenoordu, kilka dni temu Romy, dziś trafia do Granady. Ewidentnie nie są to kluby szukające byle kogo. Piątkowski cieszy się uznaniem agentów i trenerów.
Dobry czas Piątkowskiego, ale czy na transfer?
No właśnie, rok temu przed wypożyczeniem do Belgii Piątkowski był jedynie rezerwowym, w Austrii praktycznie nie grał. Ten ruch był jak najbardziej zrozumiały. W obecnym sezonie zagrał w 10 meczach dla austriackiego klubu, w tym trzech w Lidze Mistrzów. Ostatnio zdołał zdobyć gola w wygranym 1:0 starciu z Rapidem Wiedeń. W końcu zaczął regularnie grać. Jeden z jego rywali do gry – Oumar Solet – jest obecnie kontuzjowany, ale za długo w Salzburgu nie pogra, interesuje się nim m.in. AS Roma. Kolejnym stoperem – Strahinją Pavloviciem, wycenianym przez portal Transfermarkt na 25 mln euro, interesują się Brighton czy Juventus. Nawet jeśli obaj nie odejdą zimą, to latem pewnie ich już nie będzie. Poza nimi w kadrze jest tylko 19-letni Samson Baidoo. Piątkowski mógłby dostać czas na ustabilizowanie pozycji i regularną grę, ale został wypożyczony.











