„Stara Dama” zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie dzięki zwycięstwu nad Szachtarem Donieck. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Oleksandr Kuczer. Było to trafienie samobójcze.
Początek meczu był lepszy w wykonaniu Szachtara. Jego zwodnicy wyszli bardziej ofensywnie i zastosowali wysoki pressing. Od początku jednak niezwykle czujny był Buffon. Początkowe próby ataków „Starej Damy” wyglądały dość mizernie. Za to ukraińska drużyna prezentowała ładny i ofensywny futbol. Blisko było w 9. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Williana piłkę nieczysto uderzył głową Vucinić. Szkoda, bo mogła paść bramka.

Dużo problemów sprawiał Willian. Raz po raz sam stwarzał groźne akcje. Między innymi tak było w 18. minucie, kiedy przeszedł obronę i dogrywał w pole karne. Tam jednak faulowany był Chiellini, ale warto zwrócić uwagę, z jaką łatwością odnajdował się dziś Willian z piłką. W 21. minucie mieliśmy sporo kontrowersji. Futbolówkę w polu karnym ręką zagrał Fernandinho, jednak sędzia nie zwrócił na to uwagi. Protesty piłkarzy „Juve” na niewiele się zdały.
Powoli Włosi zaczynali przejmować inicjatywę w tym meczu. W 45. minucie stworzyli dwie groźne okazje – najpierw dośrodkowanie Liechsteinera, a chwilę potem strzał Piatowa. Nie zdążyli się jednak na dobre rozkręcić, bo przerwał im sędzia gwizdkiem kończącym pierwszą połowę. Posiadanie piłki do przerwy wynosiło 52 do 48% (z korzyścią dla drużyny z Doniecka).
Po przerwie pierwszą wartą odnotowania sytuacją był strzał Devina z dystansu. Buffon jednak poradził sobie z tym zawodowo. Kilka minut później bramkarz „Juve” nie zachował się już tak doskonale. Po strzale Rakickiego z rzutu wolnego Buffon przez swoje złe ustawienie był zmuszony do wypiąstkowania piłki, która trafiła idealnie pod nogi Mchitarjana. Ten jednak fatalnie przestrzelił.
Cios za cios. Pirlo zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka jednak minimalnie przeleciała obok słupka. Kuczer, widząc te nieudane próby „Starej Damy”, postanowił pomóc… i po dośrodkowaniu Lichsteinera wbił piłkę do własnej bramki. Włoska drużyna była w świetnym położeniu. W tej chwili prowadziła w grupie.
Do roboty wziął się Szachtar. Po dośrodkowaniu Rata Asamoah o mało co nie powtórzył wyczynu Kuczera. Piłka trafiła jednak w słupek! Po kolejnych kilku minutach futbolówkę w pole karne wrzucał ponownie Rat, a następnie trafiła ona do Stepanenki, który nie dał rady strzelić celnie. Końcówka meczu przebiegała dosyć ospale. Sędzia zakończył spotkanie i Juventus z Szachtarem wychodzą z grupy (bez względu na wynik Chelsea).









