Piłkarze Galatasaray Stambuł i Juventusu Turyn dokończyli w środowe popołudnie wtorkowy mecz 6. kolejki Ligi Mistrzów. Wesley Sneijder okazał się bohaterem tureckiej drużyny. W 85. minucie spotkania Holender zdobył decydującą o losach spotkania i awansu bramkę.
Przypomnijmy, że pierwotnie mecz Galatasaray – Juventus miał odbyć się we wtorek. Jednak atak zimy w Turcji spowodował, że piłkarze musieli zejść do szatni po 33. minutach i czekać na środę, aby dokończyć zawody decydujące o awansie do 1/8 finału LM.

W środę zawodnicy byli zmuszeni grać o godzinie 14:00 w bardzo ciężkich warunkach przy nadal padającym śniegu. Boisko w Stambule ledwo nadawało się do grania, a miejscami piłka w ogóle nie chciała się turlać po murawie. Początkowo lepiej radzili sobie gospodarze, którzy w dokończonych 12 minutach pierwszej połowy byli stroną przeważającą. Po gwizdku sędziego, który oznaczał koniec pierwszej połowy, mocno protestował Antonio Conte, trener „Juve”, któremu nie podobało się, że spotkanie zostanie dokończone w takich warunkach.
Na drugie 45 minut bardziej zmobilizowani wyszli zawodnicy Galatasaray i to znowu oni stwarzali wrażenie drużyny lepiej przygotowanej na walkę o awans. Jednak po kilku akcjach ofensywnych, w których zazwyczaj dominował przypadek, do głosu doszli piłkarze z Włoch. Bardzo aktywny był Carlos Tevez, ale Juventus nie potrafił pokonać bramkarza gospodarzy.
Gdy wszystkim wydawało się już, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, dającym awans Włochom, stało się coś co bardzo uradowało wszystkich zgromadzonych kibiców na stadionie. W 85. minucie jeden z obrońców gospodarzy zagrał długą piłkę na głowę Drogby. Doświadczony napastnik zgrał umiejętnie do Sneijdera, który precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w bramce Buffona. Jak się później okazało, było to decydujące trafienie w tym meczu, które dało Turkom przepustkę do 1/8 finału Ligi Mistrzów.











