Julio Cesar przyznał, że po decydującym o awansie golu Gorana Pandeva zaczął płakać ze szczęścia. Brazylijski golkiper nie popisał się przy pierwszej bramce dla Bayernu.

– To była naprawdę straszna chwila. Kiedy piłka wylądowała w bramce, chciałem zejść z boiska i wrócić do Mediolanu. Pieszo, konno, obojętnie w jaki sposób. Ale potem odzyskałem pewność siebie. Ta bramka była dla mnie i dla całej drużyny kubłem zimnej wody. Na szczęście wróciliśmy na właściwe tory i muszę podziękować za to moim kolegom. Bez wątpienia ten błąd był gorszy niż w pierwszym meczu, ale na szczęście wciąż jesteśmy tutaj, komentując zwycięstwo – powiedział Julio Cesar, zapytany o błąd przy przy golu strzelonym przez Mario Gomeza.
– Kiedy Pandev zdobył gola, popłakałem się. Podziękowałem Bogu i wszystkim kolegom z drużyny. Nie byłbym zdenerwowany, gdybyśmy odpadli z powodu moich błędów, takie rzeczy pomagają się rozwijać. Mam jednak nadzieję, że wyczerpałem już limit pomyłek w tym sezonie – zakończył bramkarz Interu.










