Nie tylko Jadon Sancho jest potwierdzeniem świetnych efektów odnoszonych w ostatnich latach przez angielski system szkolenia. Na podbój piłkarskiego świata stale wyruszają kolejni nastoletni gracze z kraju znad Tamizy. Dysponujący niewiele mniejszym potencjałem od gracza Borussii Dortmund, lecz najczęściej pozostający w cieniu ze względu na grę na zapleczu Premier League. Dotychczasowy trend skutecznie zmienia jednak Jude Bellingham. Szasnastolatek, którym obecnie zachwyca się piłkarska Anglia.
O niesamowitym talencie zawodnika urodzonego zaledwie 22 kilometry od St Andrews Stadium głośniej zrobiło się w obecnym sezonie. W Birmingham City zachwyty nad grą zaledwie szesnastoletniego Jude’a Bellignhama nikogo jednak nie dziwią. Wręcz przeciwnie, są potwierdzeniem niezwykłego tempa rozwoju gracza, który do akademii „Blues” dołączył zaledwie osiem lat wcześniej. Tyle wystarczyło, by z piłkarza zespołu U-8 stał się podstawowym zawodnikiem jedenastki Pepa Cloteta.
Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby szkoleniowcy drużyn młodzieżowych Birmingham City sztucznie wstrzymywali rozwój angielskiego pomocnika. Na St Andrews Stadium nie popełniono jednak błędu, szybko pomagając graczowi zrealizować olbrzymi potencjał. Dlatego w wieku zaledwie czternastu lat Jude Bellingham zamiast rywalizować z rówieśnikami, których znacznie przewyższał pod względem piłkarskich umiejętności, regularnie występował już w zespole U-18.
Poziom młodzieżowej Premier League nie okazał się wielkim wyzwaniem dla zawodnika. Anglik na tle znacznie starszych rywali nadal błyszczał, co w poprzednim sezonie zaowocowało debiutem w drużynie rezerw. Ponadto piętnastolatek coraz częściej trenował z pierwszym zespołem pod okiem ówczesnego menedżera „Blues”, Garry’ego Monka. Szybko przekonując szkoleniowca do swoich umiejętności, dzięki czemu znalazł się nawet we wstępnej kadrze na wyjazdowy mecz z West Bromwich Albion. Choć spotkanie obejrzał jedynie z wysokości trybun, był to znak, że drzwi do pierwszego zespołu niebawem staną dla gracza otworem.
Jude Bellingham – nastoletni rekordzista
Po zakończeniu poprzedniego sezonu Garry’ego Monka na stanowisku menedżera Birmingham City zastąpił Pep Clotet. Jedną z pierwszych decyzji nowego szkoleniowca było włączenie Jude’a Bellinghama na okres przygotowawczy do kadry pierwszego zespołu. Podczas przedsezonowych treningów i spotkań towarzyskich nastolatek zaprezentował się z jak najlepszej strony. Solidnie wywiązywał się z zadań w destrukcji, pomagając także zespołowi w akcjach ofensywnych. Inauguracyjny występ nastolatka w Championship wydawał się tylko kwestią czasu.
Niespodziewanie jednak na pierwsze minuty na zapleczu Premier League Jude Bellingham musiał zaczekać, choć debiut w zespole Pepa Cloteta zaliczył już na początku sierpnia. Dzięki występowi w Pucharze Ligi Angielskiej przeciwko Portsmouth stał się najmłodszym zawodnikiem w historii klubu ze St Andrews Stadium. Niemal miesiąc później nastolatek po raz pierwszy znalazł się w kadrze meczowej na ligowe spotkanie i od razu otrzymał szansę gry. Czternaście minut na murawie w starciu ze Swansea City było jednak zaledwie początkiem.










