Za nami ostatnia w tym roku seria gier w hiszpańskiej Primera Division. Swoje zrobił w niej Leo Messi, ale na uwagę bardziej zasługują takie nazwiska jak Diego Mainz czy Joaquin.
Roberto – Real Saragossa dość niespodziewanie pokonał na wyjeździe Athletic Bilbao i wielka w tym zasługa między innymi bramkarza zespołu z La Romareda. Roberto znakomicie wywiązywał się ze swoich zadań i wyglądał na bardzo pewnego siebie, broniąc kilka groźnych strzałów piłkarzy baskijskiego zespołu.

Nacho – Hiszpan nie tylko doskonale odczytywał zamiary piłkarzy przeciwnika, ale dawał bardzo wiele swojej ekipie w ofensywie. To właśnie on wyprowadził Rayo na prowadzenie na pół godziny przed końcem meczu. Przez całe spotkanie był niesamowicie aktywny, o czym niech świadczy fakt, że był jednym z najczęściej przebywających przy piłce piłkarzy.
Diego Mainz – przed tygodniem pisaliśmy, że rzadko zdarza się, aby zawodnicy z takich klubów jak Granada znajdowali się w jedenastce kolejki, a tu proszę – po raz drugi z rzędu umieszczamy w niej stopera Granady. Tydzień temu Mainz trzymał w ryzach całą obronę andaluzyjskiej drużyny. W tej kolejce dołożył do tego jeszcze bramkę na 1:1.
Martin Demichelis – gdyby nie Demichelis, Malaga mogłaby nie zdobyć trzech punktów w meczu z Realem Madryt. „Los Boquerones” stracili co prawda dwa gole, ale przy żadnym z nich argentyński obrońca nie zawinił. Grał twardo, odważnie i pewnie, nie dając sobą pomiatać. Podobnie jak Mainz również i Demichelis znajduje się w jedenastce kolejki po raz drugi z rzędu.
Carlos Martinez – prawy defensor Realu Sociedad nie słynie z przesadnie ofensywnej gry, ale w ostatnim starciu z Sevillą właśnie włączaniem się do ataku wywarł na wszystkich spore wrażenie. Dzięki odważnej grze zaliczył zresztą asystę, a jego drużyna wygrała 2:1. W defensywie również nie pozostawił złudzeń, zaliczył mnóstwo odbiorów i nie dał rozpędzać się skrzydłowym Sevilli.
Dani Benitez – kolejny zawodnik Granady, która pokonała na wyjeździe 2:1 Osasunę. Benitez najpierw asystował przy wspomnianym już golu Mainza, a później już sam wpisał się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie niezwykle ważne trzy punkty. Lewoskrzydłowy miał jeszcze kilka okazji do zdobycia kolejnych bramek, ale ostatecznie niestety się mu to nie udało.
Apono – gdyby nie Roberto, Saragossa pewnie straciłaby na San Mames przynajmniej jednego gola, ale gdyby nie Apono, nie byłoby możliwe pokonanie Basków. Hiszpański pomocnik najpierw pewnie wykorzystał „jedenastkę”, a tuż przed przerwą asystował przy bramce na 2:0, która okazała się ostatnią sobotniego wieczoru.











