Jedenastka kolejki w Hiszpanii to po raz kolejny dominacja Leo Messiego i jego kolegów. W zestawieniu znalazło się również miejsce dla dwóch graczy Realu Madryt, który w miniony weekend tylko zremisował u siebie z Espanyolem.
Kiko Casilla – wychowanek Realu Madryt w miniony weekend pozbawił swój były klub już chyba jakichkolwiek szans na obronę mistrzostwa. Casilla puścił co prawda na Estadio Santiago Bernabeu dwa gole, ale to dzięki jego doskonałej dyspozycji Espanyol sensacyjnie wywiózł ze stolicy jeden punkt. Cristiano Ronaldo i spółka przeklinali pod nosem po każdej doskonałej interwencji hiszpańskiego golkipera.
Fabio Coentrao – sam Real rozczarował, ale portugalski obrońca korzysta na ciągłej nieobecności Marcelo. W niedzielnym meczu z Espanyolem Coentrao nie tylko na samym początku drugiej połowy zdobył gola na 2:1, ale uczestniczył w praktycznie każdej ofensywnej akcji po jego stronie boiska. Jego postawie w obronie również nie można niczego zarzucić.
Martin Demichelis – najlepszy zawodnik sobotnich derbów Andaluzji. To on tuż po przerwie dał Maladze prowadzenie, wieńcząc tym samym doskonałe zawody. Demichelis był prawdziwym liderem swojej ekipy i dyrygował jej poczynaniami z jakże istotnej pozycji środkowego obrońcy. Jeśli chodzi o zadania defensywne, to z nich również wywiązywał się w sposób wzorowy.
Diego Mainz – rzadko w naszych zestawieniach znajduje się miejsce dla zawodników takich drużyn jak Granada, ale tym razem robimy wyjątek, bo Diego Mainz po prostu sobie na to zasłużył. W meczu Granady z Realem Sociedad to właśnie formacje obronne spisały się na medal, stąd też bezbramkowy remis. Mainz zdecydowanie swoją grą się wyróżnił, prezentując niezwykle dojrzały i wyrafinowany futbol.
Adriano – niesamowity jest ten Adriano w obecnym sezonie. Miał rywalizować z Albą o miejsce na lewej stronie defensywy, a tu korzysta nawet na nieobecności Alvesa na drugiej flance. Do tego strzela bramki, bramki przepiękne, jak ta w miniony weekend. Można śmiało powiedzieć, że dla Tito Vilanovy Brazylijczyk jest teraz jednym z najważniejszych ludzi w zespole.
Andres Iniesta – Katalończyk jest w tym sezonie w wybornej wręcz formie. Co tydzień rozgrywa mecz co najmniej dobry. W starciu przeciwko Atletico Madryt zagrał niemal perfekcyjnie, zaliczając jedną asystę. Oprócz tego robił po prostu to, co robi najlepiej, czyli grał szybką, kombinacyjną piłkę i był jednym z liderów „Barcy” w spotkaniu z Atletico Madryt.
Sergio Busquets – oprócz standardowej tytanicznej pracy w destrukcji Busquets dołożył w hicie 16. kolejki bramkę. Hiszpan dorównał poziomem Andresowi Inieście i jego brak w jedenastce kolejki nie może być tolerowany. Sergio po meczu z „Los Colchoneros” mógł się w dodatku pochwalić 93-procentową skutecznością podań.
Joaquin – kolejny w tym sezonie bardzo dobry występ piłkarza, którego wielu dawno już skreśliło. Hiszpan udowadnia jednak, że wiek nie jest żadną przeszkodzą, korzystając ze swojego doświadczenia. Były reprezentant Hiszpanii oprócz robienia szumu na skrzydle zaliczył także asystę przy pierwszym goli Demichelisa.










