Jayson Papeau to prawdopodobnie najciekawsze nazwisko, jakie trafi do ekstraklasy w końcówce okna transferowego. 25-letni skrzydłowy jest pierwszym przybyszem znad Sekwany, który założy koszulkę Warty Poznań!Nowy nabytek poznańskiej drużyny od lipca 2019 roku był związany z Amiens SC. Jednak wiosną 2020 roku grał w barwach FC Chambly. Podczas 32 występów w Ligue 2, czyli na zapleczu francuskiej ekstraklasy, zdobył dwie bramki i dołożył do tego trzy asysty. Teraz ma zaczarować polską ligę i stać się liderem drużyny ze stolicy Wielkopolski. Czy stać na to urodzonego pod Paryżem zawodnika?
Warta Poznań musiała zastąpić Baku
Rewelacja ubiegłego sezonu na polskich boiskach, czyli drużyna „Zielonych”, potrzebowała wzmocnień i tego nikt nie zamierzał ukrywać. W końcu Poznań opuściła największa gwiazda zeszłorocznego beniaminka – Makana Baku. To on w zeszłym sezonie podczas 13 spotkań zrobił dla Warty Poznań wielkie rzeczy.
Trudno inaczej mówić o zawodniku, który w ubiegłych rozgrywkach był autorem sześciu trafień oraz dwóch asyst. Taki dorobek zdobył w 1087 minut. Dlatego też transfer francuskiego skrzydłowego powinien być rozpatrywany jako ten, który zrekompensuje trenerowi Tworkowi utratę głównej siły rażenia.
Czytając zaś to, co po dokonanym transferze mówił Robert Graf, czyli dyrektor sportowy Warty Poznań, nie sposób nie odnieść wrażenia, że właśnie został znaleziony następca Baku:
– Cieszymy się, że doszliśmy do porozumienia z Amiens SC i . Szukaliśmy wzmocnienia siły ofensywnej. Nasz nowy zawodnik może występować na lewej i prawej stronie pomocy, ale daje nam też opcję gry na pozycji środkowego ofensywnego pomocnika. Jest szybkim, dynamicznym zawodnikiem, dobrym technicznie i dobrze czuje się w sytuacjach jeden na jednego.











