W Poznaniu dzieje się ostatnio bardzo dużo, jednak zmiana trenera czy ligowe przełamanie stoją daleko w cieniu czwartkowego meczu z Manchesterem City. O refleksje przed spotkaniem z angielskim gigantem spytaliśmy obrońcę Lecha – Ivana Djurdjevicia.
Podobno w domach nieopodal Bułgarskiej w czasie meczu drżą ściany. Słyszałeś o tym?
Nie, nic mi o tym nie wiadomo, ale to bardzo ciekawe, o ile jest to prawdą.
Będąc niesionym dopingiem 40-tysięcznej publiczności, musi grać się o wiele łatwiej.
Z naszymi kibicami od zawsze łączą nas bardzo ciepłe stosunki i niezależnie od sytuacji możemy na nich liczyć. Tak było podczas ostatniego meczu ligowego – przegrywaliśmy 0:1, a mimo to kibice w nas nie zwątpili, dlatego potrafiliśmy podnieść się z kolan. Mam nadzieje, że tak samo będzie w meczu Ligi Europy. Chcemy wygrać spotkanie z City dla kibiców.
No właśnie, wspomniałeś o czwartkowym meczu. Liczycie po cichu na urwanie punktów Manchesterowi?

Wiadomo – jesteśmy mistrzem Polski, nie ukrywamy, że naszym celem są europejskie puchary, dlatego chcemy wygrać to spotkanie. Lech pokazał już wcześniej, że niezależnie od stadionu na którym gra, jest klasową drużyną, ale to nie boisko gra, a my, dlatego liczymy na dobry wynik.
Straciliście w Manchesterze trzy bramki. Które elementy gry musicie dopracować, aby myśleć o dobrym rezultacie?
Musimy jeszcze popracować nad defensywą. Przede wszystkim nie możemy stracić gola, a zawsze uda nam się coś ustrzelić. Nasz rywal jest bardzo wymagający i na pewno sprawi nam wiele kłopotów w obronie.
Wygraliście z Wisłą, dzięki czemu zeszła z Was presja złej passy w lidze. Może taki spokój psychiczny będzie kluczem do sukcesu?
Wreszcie udowodniliśmy, że nadal jesteśmy klasową drużyną. Zwycięstwa z Wisłą oraz Cracovią nie były przypadkowe – wygraliśmy dzięki konsekwentnej grze przez 90 minut. Takie same warunki musimy postawić Manchesterowi. Nie możemy odpuścić ani przez minutę, a wtedy możemy liczyć na korzystny rezultat.
Wiadomo już, że z Lechem pożegnał się Jacek Zieliński. Myślisz, że taka zmiana personalna w trakcie sezonu była konieczna?
Moje zdanie w tej kwestii i tak nie ma żadnego znaczenia, dlatego wolę nie zabierać głosu w tej sprawie. Czy jest do dobra decyzja? Czas pokaże. Jeśli będą sukcesy, to każdy będzie zadowolony ze zmiany szkoleniowca.











