Znamy wynik pierwszego starcia drugiej kolejki elitarnej Ligi Mistrzów. Na stadionie Łużniki lepszy okazał się Inter Mediolan. Piłkarze Claudio Ranieriego z trudem pokonali CSKA Moskwa 3:2.
Od samego początku Inter dawał do zrozumienia gospodarzom, że interesowały go jedynie trzy punkty. Już w pierwszej minucie po zagraniu Nagatomo Milito minął Wasilija Bieriezuckiego, lecz nie poradził już sobie z Ignaszewiczem. 180 sekund później niecelnym strzałem zza pola karnego odpowiedział na to Ałdonin. Zaraz po tym Pazzini wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Alvaera obu Bieriezuckiego i Ignaszewicza minął Lucio i dał swojej drużynie prowadzenie. Dopiero trzy minuty później odpowiedział CSKA, gdy wrzutkę Dzagojewa wybił Chivu. Zaraz po tym akcję prawą stroną dośrodkowaniem na dalszy słupek zakończył Pazzini. Piłka trafiła do Obiego, z którego strzałem poradził sobie Gabułow. Chwilę później rosyjski bramkarz równie dobrze spisał się przy strzale Milito.

Po niedokładnym uderzeniu Obiego pod polem karnym Interu miała miejsce dość kontrowersyjna sytuacja. Kontratak przeprowadzili Vagner Love i Doumbia, gracz z Wybrzeża Kości Słoniowej zagrał do wbiegającego w pole karne Oliseha, którego sfaulował Lucio. Gwizdek sędziowski jednak milczał. W 23. minucie CSKA przegrywał już 0:2. Niezłą akcję przeprowadził Nagatomo, kopnięta przez niego piłka między nogami Aleksieja Bieriezuckiego trafiła do Pazziniego, który tylko dopełnił formalności. „Wojskowi” próbowali się odgryźć, lecz kolejna próba z dystansu Ałdonina okazała się daleka od ideału. Zaraz po tym do zagrania Oliseha nie zdążyli Doumbia i Vagner. Nim minęło pół godziny, po raz kolejny sprawdzony został Gabułow, stając na wysokości zadania.
Zaraz po tym fenomenalną interwencją popisał się Julio Cesar, kiedy Dzagojew minął Zanettiego i mocno uderzył pod poprzeczkę jego bramki. Zaraz po tym dośrodkowaniu reprezentanta Rosji Doumbia główkował w słupek. W rewanżu Aleksiej Bieriezucki zablokował Alvareza, a dobitka Zanettiego okazała się niecelna. Zaraz po niedokładnym uderzeniu Dzagojewa po wrzutce Vagnera CSKA przeprowadził kolejną kontrę. Niebezpieczeństwo zażegnał Julio Cesar, pewnie wychodząc do zagrania Oliseha. Zaraz po tym niecelnie uderzał Pazzini, za co tym samym zrewanżował się Vagner. Na 240 sekund przed końcem pierwszej połowy o próbę sprawdzenia Gabułowa pokusił się Lucio, lecz uczynił to słabo, nie sprawiając mu żadnych problemów. Ostatnie słowo należało jednak do CSKA. W doliczonym czasie gry tej części nadzieję moskwianom dał Ałan Dzagojew, zdobywając kontaktowego gola.
Początek drugiej części należał do Interu. Jednak po chwili dominacji gości bardzo groźną akcje przeprowadzili miejscowi. Krótka wymiana piłek w polu karnym Julio Cesara między Vagnerem i Mamajewm zakończyła się niecelnym uderzeniem pomocnika z Rosji. Zaraz po zmianie kontuzjowanego Pazziniego na Zarate zza pola karnego przestrzelił Chivu. Ponownie zaatakował CSKA, lecz Vagnera szybko został powstrzymany, a do czekającego w „szesnastce” Dzagojewa nie dotarła piłka. W 53. minucie w niebezpieczeństwie znalazł się Gabułow, ale, na jego szczęście, Chivu dał się złapać na spalonym. 240 sekund później po uderzeniu Zarate rosyjski bramkarz sparował futbolówkę na rzut rożny. Zaraz po tym walkę na lewym skrzydle wygrał Doumbia. Odegrał do Vagnera, który oddal piłkę Dzagojewowi. Strzelec gola próbował wrzucić ją w pole karne w kierunku piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej, a tego uprzedził Julio Cesar.











