Inter Mediolan w zakończonym sezonie zdobył Puchar Włoch, ale nie obronił mistrzostwa. W odzyskaniu scudetto ma pomóc przede wszystkim przebudowa kadry. „Nerazzurri” pozyskali już Romelu Lukaku, a to najprawdopodobniej nie koniec wzmocnień. Jednocześnie części zawodników po prostu trzeba się pozbyć.
W drugiej części sezonu pojawiały się pogłoski, że brak drugiego z rzędu mistrzostwa Włoch będzie równoznaczny ze zmianą trenera. Teraz wszelkie wątpliwości zostały już rozwiane, bo Simone Inzaghi przedłużył kontrakt do czerwca 2024 roku, zwiększając przy tej okazji swoje apanaże. I wydaje się to najlepszą możliwą decyzją ze strony klubowych władz. Co prawda Inter nie zdobył ponownie mistrzostwa, niemniej sięgnął po puchar i superpuchar kraju.
Władze Interu przekazały więc komunikat do mediów dotyczący przedłużenia kontraktu z dotychczasowym szkoleniowcem. Tymczasem spotkanie Inzaghiego z zarządem klubu dotyczyło również innych kwestii. Według „Corriere dello Sport” narada trwała blisko trzy godziny, a trener przedstawił w jej trakcie najważniejsze plany na najbliższe miesiące. Wśród tematów nie zabrakło oczywiście spraw transferowych.
Wielki powrót
Zdaniem wspomnianego dziennika to właśnie Inzaghi przekonał prezesa Stevena Zhanga do dokonania najprawdopodobniej najgłośniejszej transakcji tego lata w Serie A. Czyli oczywiście do przystania na warunki Chelsea, która zdecydowała się na wypożyczenie do Interu Romelu Lukaku.
Belgijski napastnik zaledwie rok temu zamienił ówczesnego mistrza Włoch na wówczas najlepszą drużynę w Anglii. Drugi już pobyt na Wyspach okazał się być jednak totalnym rozczarowaniem. Lukaku na wszystkich frontach rozegrał bowiem 44 spotkania i strzelił w nich tylko 15 bramek.
Od dawna mówiło się zresztą, że Belg źle czuje się na Stamford Bridge. Z tego powodu miał wprost deklarować chęć powrotu do „Nerazzurrich”, dla których w dwa sezony strzelił w różnych rozgrywkach łącznie 64 bramki.
Czy Dybala się zmieści?
W ten sposób znacznie skomplikowała się sprawa innego głośnego transferu, który według plotek miał stać się udziałem Interu. Chodzi mianowicie o sprowadzenie do zespołu Paulo Dybali pożegnanego w maju przez Juventus. Nazwisko Argentyńczyka przewijało się także w kontekście planów transferowych Romy.











