Inter nowym liderem Serie A! Walka w Mediolanie trwa


Inter po zdobyciu trzech punktów przeciwko Lazio znalazł się na pierwszym szczeblu podium Serie A. Gwiazdą wieczoru był Romelu Lukaku

15 lutego 2021 Inter nowym liderem Serie A! Walka w Mediolanie trwa
m.bola.net

Inter Mediolan podejmował na Stadio Giuseppe Meazza Lazio Rzym. Sprawna maszynka do zdobywania punktów stworzona przez Antonio Conte znowu zwyciężyła, stając się tym samym liderem włoskiej ekstraklasy. Najjaśniejszą gwiazdą ekipy „Nerazzurich” był Romelu Lukaku. Defensorom zespołu Simone Inzaghiego nie udało się powstrzymać znajdującego się w świetnej formie Belga przed zdobyciem dwóch bramek. Tym samym snajper z Mediolanu zrównał się z najskuteczniejszym strzelcem Serie A w tym sezonie – Cristiano Ronaldo.


Udostępnij na Udostępnij na

Pojedynek Inter kontra Lazio zapowiadał się na jedno z ciekawszych spotkań tej rundy Serie A. Piłkarze obu ekip nie zawiedli oczekiwań swoich kibiców i wystawili w mediolańskim teatrze emocjonujące przedstawienie. Oczywiście jak w każdej sztuce tutaj też nie mogło zabraknąć konfliktu między głównym bohaterem, który świetnie radzi sobie z każdym problemem, a jego nieudolnymi rywalami. Jeden z reżyserów na pewno może być zadowolony z odbioru swojego dzieła. Natomiast drugi przed kolejnym spektaklem prawdopodobnie zmieni kilku aktorów z głównej obsady.

Inter ma swoją gwiazdę

Romelu Lukaku w tym sezonie zachwyca swoją grą wszystkich fanów calcio. Belg w meczu przeciwko Lazio zdobył piętnastą i szesnastą bramkę w obecnych rozgrywkach Serie A. Tym samym były napastnik Manchesteru United zrównał się z aktualnie najlepszym strzelcem na Półwyspie Apenińskim – Cristiano Ronaldo. W tej kampanii 27-latek imponuje bardzo mocnym uderzeniem oraz umiejętnością zastawiania piłki. Jednak co może zaskakiwać, patrząc na posturę belgijskiego snajpera, to jego szybkość. Najlepszym przykładem jest trzecia bramka zdobyta przez ekipę z Mediolanu w meczu przeciwko drużynie Simone Inzaghiego. Lukaku bez problemu wygrał pojedynek sprinterski z Marco Parolo, po czym celnie dograł do Lautaro Martineza. Argentyńczyk musiał już tylko umieścić piłkę w pustej bramce. Warto przypomnieć, że ścigający się z napastnikiem Interu Włoch na boisko wszedł zaledwie 18 minut wcześniej. Natomiast Belg miał już w nogach ponad 60 minut gry.

Na uznanie zasługuje również plan Antonio Conte na Romelu Lukaku. Włoski szkoleniowiec umie dostrzec wszystkie zalety swojego najskuteczniejszego napastnika. W nerwowych sytuacjach Handanović oraz zawodnicy z linii defensywnej zostali poinstruowani, by grać górne piłki w kierunku Belga. Przez to 27-latek ma szansę, by wykorzystać swoje świetne warunki fizyczne i powalczyć o futbolówkę z rywalami. Natomiast kiedy to Inter dominuje na boisku, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dzięki dokładnym podaniom piłkarzy środka pola Lukaku może również pochwalić się swoimi umiejętnościami technicznymi. Conte przywrócił 27-latka do formy z czasów gry w Evertonie.

Jednak taki styl gry może obrócić się przeciwko ekipie „Nerazzurich”. Skoro podstawowym elementem konstruowania akcji jest jeden zawodnik, to co zrobi drużyna, kiedy tego piłkarza zabraknie? Oczywiście patrząc na zawodników pokroju Nicolo Barelli czy Marcelo Brozovicia, nie ma wątpliwości, że Inter utrzymałby się w topie na Półwyspie Apenińskim. Mimo to Antonio Conte musi być przygotowany na możliwą nieobecności Lukaku.

Bezradna defensywa Lazio

Największym problemem ekipy ze stolicy Włoch była w tym spotkaniu defensywa. Dużo szans na zdobycie gola dla Interu zostało stworzonych przez obrońców Lazio. Na nieszczęście zespołu Simone Inzaghiego mediolańczycy dwa razy wykorzystali sytuacje. Pierwszy błąd pojawił się już w 22. minucie. Hoedt sfaulował w swoim polu karnym Lautaro Martineza, a podyktowaną przez sędziego „jedenastkę” pewnie wykorzystał Romelu Lukaku. Natomiast przy drugim trafieniu „Nerazzurich” źle ustawiona była linia obrony Lazio, co pozwoliło wcześniej wspomnianemu Belgowi na ponowne wpisanie się na listę strzelców. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Manuel Lazzari.

Jednak nie były to jedyne błędy popełnione w tym meczu przez defensorów drużyny z Rzymu. Jeden z poważniejszych, który nie przyniósł utraty bramki, został popełniony przez Francesco Acerbiego pod koniec spotkania. Włoch niecelnie zagrał piłkę w środku boiska, przez co futbolówka znalazła się pod nogami Lautaro Martineza. Napastnik dograł do Achrafa Hakimiego, którego strzał został zablokowany przez Marco Parolo.

Defensywa może być aspektem, który w najbliższych tygodniach będzie spędzał sen z powiek Simone Inzaghiemu. Patric oraz Wesley Hoedt na razie nie sprawdzają się w roli stoperów. Zarówno Hiszpan, jak i Holender popełniają w każdym meczu większe lub mniejsze błędy. Zazwyczaj w takich sytuacjach ratował ich doświadczony Francesco Acerbi. Jednak w ostatnim czasie 33-latek otrzymał nowe zadania taktyczne. Włoch częściej angażuje się w rozgrywanie piłki w środku pola, przez co czasami brakuje jego obecności w defensywie. Wcześniej obronę Lazio w ryzach trzymał Stefan Radu. Jednak ostatnio doznał on kontuzji mięśniowej, przez co nie mógł wystąpić w meczu przeciwko Interowi. Deską ratunkową w tej sytuacji może być, sprowadzony w ostatnim okienku transferowym, Mateo Musacchio. Mimo to Argentyńczyk na razie nie jest pierwszym wyborem włoskiego szkoleniowca. Pewnikiem natomiast jest, że Inzaghi będzie musiał jak najszybciej poradzić sobie z dziurą w kadłubie swojego statku.

***

Zatem mecz na Stadio Giuseppe Meazza pokazał fanom calcio dwie strony trenerskiego medalu. Z jednej – pewny swojej drużyny oraz taktyki Antonio Conte. Z drugiej – borykający się z problemami kadrowymi Simone Inzaghi. W takich sytuacjach nie da się nie zauważyć różnicy, jaką robią fundusze przeznaczane na klub. Należy tutaj przypomnieć, że Lukaku do Mediolanu przeszedł za 74 miliony euro. Natomiast z obecnego składu rzymian najdroższy był Sergej Milinković-Savić, który kosztował klub ze stolicy Włoch 18 milionów euro.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze

Leonardo Semplici – jaki to typ trenera?

Ogłoszony na początku tego tygodnia Leonardo Semplici dostaje szansę popracować z lepszym materiałem ludzkim niż ostatnio. Dla nas, Polaków, jest to o tyle istotne, że zostaje nowym szkoleniowcem Sebastiana Walukiewicza. Co to oznacza dla naszego zawodnika?