Cristiano Ronaldo ma już na swoim koncie 14 trafień w Primera Division. Portugalczyk przyznał jednak, że wyścig po koronę króla strzelca nie ma dla niego najmniejszego znaczenia.

Celem gwiazdora Realu Madryt jest zwycięstwo w lidze, a nie trofeum Pichichi. Ronaldo jest usatysfakcjonowany przebiegiem sobotniego meczu, w którym udało mu się trzykrotnie pokonać bramkarza rywali.
– Mamy świetny zespół i jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Jestem szczęśliwy ze strzelenia trzech bramek, ale najważniejsze są trzy punkty, a nie indywidualne osiągnięcia. Ciężko pracujemy, aby wygrać ligę. Nie przywiązuję żadnej wagi do wyścigu po koronę króla strzelców – mówił Portugalczyk.
25-letni zawodnik z ironią skomentował również sobotni pogrom Barcelony.
– 8:0 z Almerią nic nie mówi. Zobaczymy, czy uda im się strzelić osiem bramek w poniedziałek. (29 listopada – Gran Derbi – przyp. red.)











