iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #9


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

5 stycznia 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #9
Foto IMAGO/PressFocus

Za nami pierwszy w tym roku weekend ligowy. Spotkania rozgrywano w wielu najsilniejszych ligach Europy, dzięki czemu mogliśmy śledzić poczynania polskich zawodników. Nas szczególnie może cieszyć fakt, że kilku reprezentantów Polski zaprezentowało się z bardzo dobrej strony. Szczególnie na uwagę zasługuje fakt, że świetną formę potwierdził Piotr Zieliński. Zapraszamy na podsumowanie weekendu w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą.


Udostępnij na Udostępnij na

Gole

Zieliński ma udane tygodnie

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że jest to najlepszy czas Piotra Zielińskiego w barwach Interu. Christian Chivu mocno postawił na naszego pomocnika, a ten od kilku spotkań nie daje żadnych podstaw, by z niego rezygnować. Zieliński w niedzielę piąty raz z rzędu wyszedł w podstawowym składzie i miał udział w wygranym meczu z Bolonią. 31-latek otworzył wynik spotkania w końcówce pierwszej połowy, kończąc świetną kontrę swojej drużyny. Drugie trafienie w sezonie Serie A i ponownie ładnej urody.

Przełamanie Lewandowskiego w ładnym stylu

Po ponad miesiącu bez gola, w końcu na liście strzelców zapisał się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski wszedł z ławki w derbach z Espanyolem i ładnym golem przypieczętował zwycięstwo 2:0. Było to pierwsze trafienie od 22 listopada, chociaż też trzeba przyznać, że później mimo braku goli, Lewandowski w dwóch spotkaniach zanotował asystę. Ważne jest jednak to, że w końcu przyszło przełamanie i być może tym zapracuje na więcej minut w barwach Barcelony. Na dziś jest tylko zmiennikiem, ale sezon jeszcze długi i na pewno taka sytuacja może się nagle zmienić.


Jak zauważył TVP Sport, to jest 22 rok kalendarzowy z rzędu, w którym Robert Lewandowski strzela gola w seniorskiej piłce. Czy doczekamy się 23? Nie zanosi się na to, by nasz najlepszy napastnik miał kończyć karierę po sezonie, więc jest to wielce prawdopodobne.

Premierowe trafienie w sezonie Frankowskiego

Swojego pierwszego trafienia po powrocie do Ligue 1 doczekał się Przemysław Frankowski. Nie z byle kim, bo w starciu wyjazdowym z Lille, czyli derbowym rywalem byłego klubu naszego wahadłowego. Frankowski tuż po przerwie otworzył wynik spotkania, a jego Stade Rennes ostatecznie wygrało 2:0 i kontynuuje bardzo dobry czas. Cały mecz w wykonaniu doświadczonego zawodnika był udany i we francuskich mediach znalazło się wiele pochwał pod jego adresem. Wspominano także o dosadnej cieszynce, która miała właśnie związek z przeszłością w Lens – czyli derbowego rywala Lille.


W ostatnich siedmiu spotkaniach zespół naszego zawodnika wygrał sześciokrotnie, a przegrał tylko z PSG. Przed Frankowskim ważne tygodnie, bo na pewno jego celem jest powrót do reprezentacji Polski. Dobrą formą może przykuć uwagę Jana Urbana i zapracować na kolejną szansę.

***

Zaglądamy na boiska angielskie, gdzie piątego gola w sezonie strzelił Wiktor Makowski, występujący w Slough Town. Jego drużyna w 25. kolejce sezonu National League South pokonała u siebie 2:1 Eastbourne Borough. Jest to szósty poziom w Anglii, ale o takich zawodnikach także warto wspominać. 23-letni Makowski jest gwiazdą swojej drużyny, z dorobkiem 5 bramek i 8 asyst w trwającym sezonie. Pracuje zatem na transfer do lepszej ligi.

Asysty

Cash wraca i znowu daje coś ekstra

Po jednym meczu pauzy za kartki do gry wrócił Matty Cash i był to głośny powrót. Aston Villa do meczu z Nottingham Forest przystępowała poobijana po wysokiej porażce z Arsenalem, która zakończyła ich długą serię zwycięstw. Trzecia obecnie drużyna Premier League szybko się pozbierała i wygrała ten domowy mecz 3:1. Przy drugim golu asystę zanotował właśnie Cash, a jego podanie skutecznie wykończył John McGinn. Dla reprezentanta Polski była to druga asysta w sezonie i kolejne potwierdzenie najlepszych miesięcy w dotychczasowej karierze.

Walukiewicz wysyła sygnał selekcjonerowi

Mocną pozycję w Sassuolo zbudował sobie Sebastian Walukiewicz i co ciekawe, na pozycji prawego obrońcy. Trener Fabio Grosso twardo stawia na Polaka właśnie na tej stronie boiska i z reguły się nie zawodzi. Miniony weekend przyniósł dodatkowo pierwszą asystę w sezonie w wykonaniu Walukiewcza, w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Parmą. Na dziś jest to na pewno jedno z najgorętszych nazwisk, które mogą znaleźć się w reprezentacji Polski na mecze barażowe. Wiosna dla naszego obrońcy może być kluczowa, bo i nadal pracuje na to, by Sassuolo wykupiło go z Torino.

Czyste konta

Swoją karierę na Malcie kontynuuje Aleksander Łubik. 26-letni bramkarz po pobycie w Melicie FC i Gzirze United, z początkiem roku związał się kontraktem z Tarxien Rainbows. Już dwa dni później doczekał się debiutu, w meczu 1/16 finału pucharu Malty. Jego nowa drużyna pokonała u siebie 4:0 Ghajnsielem FC i Łubik tym samym rozpoczął nowy rozdział od czystego konta. Oby takim startem wywalczył sobie skład także na rozgrywki Maltańskiej ekstraklasy.

Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń

Kluczowe dogranie Zalewskiego

Przez moment niektórym wydawało się, że Nicola Zalewski dopisze sobie trzecią asystę w sezonie Serie A. Gol Scalviniego w meczu z AS Romą padł jednak po lekkiej przebitce i nie było podstaw, by zapisać w protokole asystę naszego zawodnika. Było to jednak zagranie bardzo ważne, bo Atalanta po tym trafieniu wygrała 1:0. Zalewski w drugim spotkaniu z rzędu zagrał od początku i tym razem został ustawiony na dziesiątce, czyli pozycji, która mu bardzo odpowiada. Idealnie pokazał to ten mecz, gdyż Nicolę należało zaliczać do jednych z najlepszych graczy na boisku. Cieszy fakt, że wraca do formy, a i dzięki temu o regularną grę będzie mu łatwiej.

***

Zostajemy we Włoszech i podsumowanie kończymy dobrymi wieściami z obozu Lecce. Po roku przerwy spowodowanej kontuzją, do kadry meczowej wrócił Filip Marchwiński. Nasz pomocnik znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie z Juventusem i to pokazuje, że powrót na boisko jest coraz bliżej. Niekoniecznie może to mieć miejsce właśnie w Lecce, gdyż mówi się o opcji wypożyczenia na rundę wiosenną. Gdzieś regularne minuty trzeba łapać, by wrócić na dobre tory po urazie.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze