iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #22


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

13 kwietnia 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #22
Foto IMAGO/PressFocus

W miniony weekend na listę strzelców wpisało się wielu napastników, lecz nie byli to reprezentanci Polski. Świetny czas kontynuują Mateusz Żukowski, Adrian Benedyczak i Igor Rutkowski, a dodatkowo coraz więcej dobrego można pisać o Patryku Klimali. Na uwagę zasługuje też między innymi kolejne trofeum zdobyte przez Adriana Cieślewicza. Poza tym było jeszcze kilka ciekawych wydarzeń, o czym przeczytacie poniżej. Zapraszamy na podsumowanie weekendu w wykonaniu Polaków występujących za granicą.


Udostępnij na Udostępnij na

Gole

Żukowski robi co może

Lider klasyfikacji strzelców nie zamierza się zatrzymywać. Mateusz Żukowski zanotował szesnaste trafienie w sezonie, lecz tym razem jego Magdeburg nie zdołał zapunktować. Drużyna Polaka po bardzo emocjonującym wyjazdowym meczu z Paderbornem ostatecznie przegrała 3:4. Żukowski do trafienia dołożył także asystę przy pierwszym golu, którego strzelił znany z polskich boisk Lubambo Musonda. Magdeburg po tej porażce spadł na 15. miejsce w tabeli i nadal jest mocno zagrożony spadkiem. Jeżeli defensywa dalej będzie tak dziurawa, to bramki Żukowskiego wiele nie dadzą i trudno będzie uratować ligowy byt.

Po swoim golu Żukowski zareagował bardzo emocjonalnie, dedykując trafienie zmarłemu w piątek Jackowi Magierze. Była to dla niego bardzo ważna osoba w życiu, której wiele zawdzięcza. Trudne to są dni dla naszego zawodnika i wynik w tamtym momencie zszedł na drugi plan.

Znakomita seria Benedyczaka

W Turcji pojawił się nam bardzo poważny kandydat do reprezentacji. Świetną formę w barwach Kasimpasy utrzymuje Adrian Benedyczak, który w weekend strzelił gola w piątym meczu z rzędu. Jego Kasimpasa po trudnym spotkaniu zremisowała na wyjeździe 3:3 z Goztepe i zdobyła kolejny cenny punkt w walce o utrzymanie. Był to szósty gol Benedyczaka w dziewiątym występie w tej rundzie. Polak jest główną postacią drużyny i mocno przyczynia się do tego, by Kasimpasa pozostała w Super Lig. Gol od 4:00.

Kolejne trafienie Klimali

Na dobre tory w Korei Południowej wszedł za to Patryk Klimala i staje się kluczową postacią w FC Seoul. 27-letni napastnik wpisał się na listę strzelców w trzecim meczu z rzędu, tym razem zapewniając zwycięstwo 1:0 z Jeonbukiem Hyundai Motors. Miało to miejsce w ostatnich chwilach spotkania, a dokładnie w 95. minucie i dzięki temu udało się utrzymać pozycję lidera z trzypunktową przewagą nad Ulsan HD. Klimala ma na swoim koncie cztery gole w tym sezonie K League 1 i zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców.

Przełamanie Włodarczyka

W Eredivisie przełamał się zapomniany przez wielu Szymon Włodarczyk. Po słabej jesieni polski napastnik nie widniał w planach trenera na rundę wiosenną i łapał jedynie krótkie epizody w końcówkach spotkań. W niedzielnym spotkaniu z PEC Zwolle było podobnie, bo Włodarczyk wszedł z ławki w 79. minucie przy wyniku 1:2. Dosłownie chwilę po wejściu Polak doprowadził do wyrównania i zapewnił punkt Excelsiorowi Rotterdam. Była to cenna zdobycz, bo dzięki temu drużyna Włodarczyka przeskoczyła w tabeli Telstar i wydostała się ze strefy barażowej. Walka o utrzymanie nadal trwa, więc każdy punkt będzie ważny w końcówce sezonu.

Gol i trofeum Cieślewicza

Kolejny sukces w Walii osiągnął Adrian Cieślewicz. Bardzo doświadczony zawodnik wraz z Caernarfon Town wywalczył puchar krajowy, pokonując w meczu finałowym 3:0 Flint Town. Cieślewicz dodatkowo wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik spotkania. Jest to pierwszy w historii wywalczony puchar Walii przez nowy klub Polaka, dzięki czemu drugi raz w historii będzie okazja pokazać się w eliminacjach europejskich pucharów. Sam Cieślewicz stał się tym samym jeszcze bardziej utytułowanym graczem, gdyż było to jego 23 trofeum wywalczone na walijskich boiskach. Poprzednie świętował oczywiście w barwach The New Saints FC, gdzie znacznie łatwiej było wygrywać zarówno ligę, jak i puchary krajowe.

Dublety Rutkowskiego, Stanilewicza i Makowskiego

Kilku zawodników w miniony weekend zdołało dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Rozpoczynamy od Igora Rutkowskiego, który prezentuje wyśmienitą formę od czasu dołączenia do Ballymeny United. 21-letni napastnik strzelił dwa gole w końcówce wyjazdowego spotkania z Carrick Rangers, zapewniając swojej drużynie wygraną 3:2. Było to jego dziesiąte i jedenaste trafienie w sezonie NIFL Premiership. Ballymena ma osiem punktów przewagi nad strefą barażową i nic nie wskazuje na to, że będzie drżeć o utrzymanie w elicie.

Najlepszy mecz w sezonie Regionalligi West zaliczył za to Adrian Stanilewicz. Były młodzieżowy reprezentant Polski poprowadził Fortunę Koeln do domowego zwycięstwa z rezerwami Schalke 04. Stanilewicz strzelił dwa gole i zanotował asystę, a jego drużyna wygrała na dużym spokoju 4:1 i mknie po awans do 3. Ligi. Po 29 spotkaniach Fortuna ma na koncie 63 punkty i nad wiceliderem ich przewaga wynosi dziewięć punktów. Tylko cud może odebrać awans zespołowi z Kolonii. Stanilewicz ma w tym sezonie pięć goli i pięć asyst na swoim koncie.

Podsumowanie dubletów kończymy w National League South, gdzie po awans mknie Wiktor Makowski. Worthing FC rozbiło u siebie aż 7:2 FC Dagenham & Redbridge, a gole na 2:1 i 3:1 były właśnie autorstwa naszego napastnika. Łącznie Makowski ma w tym sezonie już 16 goli ligowych, dodając do tego trafienia z byłego klubu. Worthing FC jest za to liderem i ma trzy punkty przewagi nad drugim Dorking Wanderers. Do końca sezonu pozostały dwie kolejki. Gole Makowskiego od 2:50.

Udany debiut Chrupałły

Dobrze swoją przygodę w nowym klubie rozpoczyna Paweł Chrupałła. 23-latek na inauguracyjny mecz sezonu OBOS-ligaen przeciwko Strommen IF rozpoczął co prawda na ławce, jednak zdołał dać trenerowi sygnał, że warto rozważać go do podstawowego składu. Chrupałła wszedł z ławki rezerwowych w 85. minucie, a w trzeciej minucie doliczonego czasu strzelił gola, ustalając wynik na 3:0. Jego Egersunds IK zaczął zatem rozgrywki z przytupem i oby Polak w kolejnym meczu dostał więcej minut. Gol do obejrzenia TUTAJ – od 0:50.

Asysty

Swój dorobek asyst w Azerbejdżanie systematycznie powiększa Tymoteusz Puchacz. Lewy obrońca Sabah Baku tym razem asystował w zremisowanym domowym meczu 2:2 z Zirą Baku. Drużyna Polaka straciła punkty u siebie, ale Karabach Agdam również zanotował remis i spora przewaga w tabeli ligowej nadal się utrzymuje. Puchacz ma na swoim koncie jedenaście asyst i jest liderem tej klasyfikacji w Premyer Liqa.

Czyste konta

Udany start Ojrzyńskiego

Bardzo zadowolony z początku sezonu Superettan może być Jakub Ojrzyński. W dwóch kolejkach dwukrotnie udało mu się zagrać na zero z tyłu, będąc pewnym punktem swojej drużyny. Orebro SK tym razem nie zdołało wygrać i zremisowało bezbramkowo na wyjeździe z Osters IF i zajmuje piąte miejsce w tabeli. Po fatalnym poprzednim sezonie na pewno w klubie mogą być zadowoleni, że udaje się tak dobrze wejść w nową kampanię.

Ładna seria Marschalla

Wspominaliśmy o dobrych seriach strzeleckich, a Filip Marschall za to ma dobrą serię czystych kont. 22-latek zaliczył czwarty z rzędu mecz bez straty gola, ratując przy okazji drużynę świetnymi interwencjami. Stevenage FC z dużą pomocą naszego bramkarza pokonało na wyjeździe 1:0 Bradford City. Drużyna Marschalla zadomowiła się w strefie barażowej o awans do Championship i jeżeli utrzyma formę, to nic złego im w końcówce sezonu zasadniczego nie grozi. Polak ma na ten moment siedemnaście czystych kont w sezonie i wskoczył na pierwsze miejsce w tej klasyfikacji. Marschall mocno pracuje na miano bramkarza sezonu. Świetny rok w jego wykonaniu.

***

Dosyć niespodziewanie pierwszego występu w sezonie Eliteserien doczekał się Albert Posiadała. Nasz bramkarz wszedł z ławki w 73. minucie, zastępując kontuzjowanego Madsa Kikkenborga. Molde prowadziło wtedy 4:1 z Hamarkameratene i taki wynik utrzymał się do końca spotkania. Posiadała zagrał zatem na zero z tyłu i pozostaje czekać na wieści z Norwegii, jak poważny jest uraz Duńczyka. Być może Albert dostanie poważniejszą szansę w następnych tygodniach.

Słodko gorzki weekend ma za sobą Mateusz Kochalski. 25-latek rozegrał szóste w tym sezonie spotkanie ligowe bez wpuszczonego gola, lecz jego Karabach Agdam znowu zgubił punkty. Tym razem na wyjeździe tylko zremisował bezbramkowo z FC Shamakhi i mistrzowski tytuł zaczyna się oddalać. Lekką ulgę na pewno poczuli wszyscy w klubie, gdy Sabah Baku dzień później również zgubił punkty, o czym pisaliśmy wyżej.

Piąte czyste konto w sezonie Liga ha’Al zanotował za to Karol Niemczycki. Jego FC Ashdod zremisował na wyjeździe bezbramkowo z Ironi Tiberias i zakończył sezon zasadniczy na jedenastym miejscu. Teraz drużynę Niemczyckiego czeka walka w grupie spadkowej.

W ostatnim czasie w bramce Atalanty U23 zadomowił się Piotr Pardel i w niedzielę zanotował pierwsze czyste konto w sezonie. Jego drużyna pokonała u siebie 2:0 SS Monopoli i zajmuje 12. miejsce w tabeli Serie C – Grupy C.

Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń

Debiut Mikołajewskiego

W dosyć niespodziewanym momencie doczekaliśmy się debiutu Daniela Mikołajewskiego w Serie A. Młody utalentowany zawodnik ponownie wskoczył do kadry meczowej Parmy, tym razem na starcie domowe z Napoli. Wydawało się, że w takim spotkaniu trudno będzie o debiut, szczególnie gdy na tablicy widniał wynik 1:1. Trener Carlos Cuesta uznał jednak inaczej i wpuścił Mikołajewskiego z ławki w 72. minucie. Był to występ poprawny, mało nastawiony ofensywnie z racji siły rywala. Cieszy jednak to, że nasz zawodnik doczekał się tego występu i oby to był początek zbierania minut w seniorskiej piłce. Wiele osób pokłada w nim spore nadzieje i są ku temu powody.

Wywalczony karny Kamińskiego

Bardzo ważnego i długo wyczekiwanego zwycięstwa doczekało się FC Koeln. Kozły pokonały u siebie 3:1 Werder Brema i odskoczyły od strefy barażowej na pięć punktów. Strzelanie w tym spotkaniu rozpoczęło się w 7. minucie, gdy rzut karny wywalczony przez Jakuba Kamińskiego na gola zamienił Said El Mala. Nasz ofensywny zawodnik był w tym starciu bardzo aktywny, ale nie zamienił żadnej sytuacji na gola. Na szczęście jednak są te bardzo cenne trzy punkty, dające chociaż na chwilę trochę spokoju.

Obroniona jedenastka Zapytowskiego

Dobry występ na inaugurację sezonu Besta deild karla zaliczył Marcel Zapytowski. 25-letni bramkarz obronił rzut karny w meczu domowym z FH Hafnarfjordur, a jego IBV Vestmannaeyjar zremisowało 1:1. Nie udało się zachować czystego konta, ale chociaż w inny sposób udało się pomóc drużynie w wywalczeniu punktu. Drużyna Zapytowskiego rozpoczęła drugi sezon w islandzkiej elicie, a poprzednie rozgrywki zakończyła na siódmym miejscu.

Spadek Radkowskiego

Kazincbarcikai SC w sobotę przegrał u siebie 0:3 z Ujpestem i stracił szanse na utrzymanie w węgierskiej ekstraklasie. Drużyna Kacpra Radkowskiego na cztery kolejki przed końcem sezonu traci piętnaście punktów do bezpiecznego miejsca. Nie są to łatwe tygodnie dla polskiego defensora i okazuje się, że przenosiny na Węgry nie wyszły mu na dobre. Plusem jest jedynie to, że występuje tam regularnie, jednak latem czeka go zapewne poszukiwanie kolejnego klubu.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze