We wczorajszym meczu Ligi Mistrzów portugalskie Porto pokonało na własnym stadionie drużynę Paris Saint-Germain w stosunku 1:0. Po spotkaniu paryżanie byli rozczarowani wynikiem i nie szukali dla siebie żadnych wytłumaczeń.
Największa gwiazda zespołu z Parc des Princes, Zlatan Ibrahimović, nie szukał usprawiedliwienia słabszej postawy PSG w meczu z FC Porto. Szwedzki napastnik, który miał dwie dogodne sytuacje do zdobycia bramki w pierwszej połowie meczu, przyznał, że jest również odpowiedzialny za słaby wynik w Portugalii. – Jestem bardzo rozczarowany wynikiem. Osobiście mogłem zagrać dużo lepiej i pomóc drużynie odnieść lepszy rezultat – podsumował swoje pomeczowe odczucia rosły snajper.
Mimo że Ibrahimović jest najlepszym strzelcem zespołu z Paryża, a porażka z Porto była pierwszą odniesioną w tym sezonie przez PSG, to Szwed nie jest zadowolony ze swojej aktualnej formy. – W chwili obecnej nie jestem w takiej dyspozycji, w jakiej życzyłbym sobie być – powiedział piłkarz. Odnośnie do wczorajszego meczu Ibrahimović dodał: – W tym meczu szanse obu zespołów były równe, pół na pół. Z odrobiną szczęścia mogliśmy wygrać to spotkanie.









