Długo kazał na siebie czekać w Lidze Mistrzów Red Bull Salzburg. Austriakom dopiero w zeszłym sezonie dzięki ligowemu mistrzostwu udało się znaleźć drogę do raju. Wcześniej bezskutecznie próbowali ją przejść w eliminacjach, ale zawsze potykali się na ostatniej przeszkodzie. Jednak warto było czekać na nich. Mistrz Austrii w składzie ma wielu utalentowanych młodych piłkarzy. W 1. kolejce błysnął Erling Braut Haaland, ale to na razie nie on robi największe wrażenie. W tym momencie najjaśniejszym punktem „Byków” jest Hwang Hee-Chan. Koreańczyk bez kompleksów zaczyna podbijać najlepsze europejskie rozgrywki.Hwang Hee-Chan debiutuje w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Pierwsze dwa mecze w jego wykonaniu były niezwykle udane. Najpierw pomógł kolegom w wysokim rozgromieniu 6:2 Genku, a następnie brylował na Anfield przy starciu z obrońcami tytułu. Mimo sprawienia dużego stracha Liverpoolowi nie udało się odnieść zwycięstwa, ale Koreańczyk pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. W Champions League ma już dwie bramki i trzy asysty, a za nim dopiero dwa mecze w tych rozgrywkach. Kariera 23-latka wreszcie zaczyna nabierać dużego rozpędu, a w Europie gra on już od prawie pięciu lat.
Szybki przeskok do Austrii
Przygodę z piłką nożną rozpoczął w swoim rodzinnym kraju. Pierwszym miejscem nauk była szkoła w Uijeongbu. W 2008 roku po świetnych grach w dwóch lokalnych pucharach, w których zgromadził najwięcej bramek, otrzymał powołanie do reprezentacji Korei Południowej do lat 12. Jego pierwszym turniejem międzynarodowym w barwach ojczyzny był Puchar Kanga. Tam też brylował, bo podczas tych zawodów zgromadził 22 gole. Automatycznie Hwang Hee-Chan przeszedł do historii, bo nigdy wcześniej nikt nie strzelił aż tylu goli. Szybko dostrzegło go Pohang Steelers, które umieściło młody talent w swojej szkolnej młodzieżowej drużynie.
Pod koniec 2014 roku Pohang Steelers chciało podpisać z Hwangiem profesjonalny kontrakt. To się nie udało, bo od dłuższego czasu Koreańczykowi przyglądali się skauci Red Bull Salzburg i ostatecznie trafił on do Austrii. Został zawodnikiem „Byków” 1 stycznia 2015 roku. W przypadku młodych talentów sprowadzonych z innych części świata Austriacy najpierw umieszczają ich w swojej satelitarnej drużynie. Tak też było z koreańskim zawodnikiem, który trafił do FC Liefering. Tam zaczęto sprawdzać go także na pozycji skrzydłowego. Już nie był wystawiany wyłącznie w ataku. W tym klubie spędził rok, bo w połowie sezonu 2015/2016 zostało skrócone jego wypożyczenie. W rozgrywkach drugoligowych zagrał w 31 meczach, w których zdobył 13 goli i zaliczył osiem asyst.










