We wczorajszym spotkaniu Ligi Europejskiej Liverpool – Napoli do przerwy niespodziewanie prowadzili goście. I wtedy na boisku pojawił się Steven Gerrard. Kapitan „The Reds” strzelił trzy bramki i zapewnił swojej drużynie przekonujące zwycięstwo.
Pod wielkim wrażeniem gry swojego kapitana był menadżer Liverpoolu, Roy Hodgson. – Gerrard był niesamowity. Myślę, że do przerwy nie graliśmy tak źle. Przegrywaliśmy troszkę pechowo. Jednak pojawienie się Stevena na boisku zmieniło wszystko. Po strzeleniu pierwszej bramki cały zespół zerwał się do ataku. Dało to piorunujący efekt i ostatecznie wygraliśmy 3:1 – powiedział po meczu.
Po fatalnym początku sezonu Liverpool zdaje się łapać odpowiedni rytm. Zwycięstwo nad Napoli było już trzecim z rzędu dla Gerrarda i spółki.










