Przed nami kolejna porcja wrażeń związana z rozgrywkami Ligi Mistrzów. W środę grać będą grupy A-D, w których dojdzie do spotkania Manchesteru City z Borussią Dortmund. To bez wątpienia hit drugiej kolejki Champions League.
Grupa A
FC Porto – Paris Saint-Germain
W grupie A czeka nas pojedynek dwóch ekip, które bardzo dobrze rozpoczęły rozgrywki Ligi Mistrzów. Porto pokonało na wyjeździe Dinamo Zagrzeb 2:0, a PSG nie dało szans Dynamu Kijów w jego debiucie w tych elitarnych rozgrywkach. W środowym meczu w roli faworytów trzeba stawiać gości. Będzie to idealna konfrontacja na uświadomienie, czy paryżanie rzeczywiście mogą mieć szanse w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Porto nie jest obecnie europejskim gigantem, ale pojedynek na Estadio de Dragao na pewno do łatwych należeć nie będzie. Portugalczycy podejdą do spotkania wzmocnieni powrotami Silvestre’a Vareli i Rolando, który w pierwszym spotkaniu musiał pauzować za czerwoną kartkę jeszcze z poprzedniego sezonu. Do wyjściowego składu PSG powrócą z kolei Ezequiel Lavezzi i Clement Chantome. Ten pierwszy wyleczył już kontuzję, drugiego zaś dotyczy taka sama sytuacja jak Rolando. Gotowy do gry jest również Jeremy Menez, ale Carlo Ancelotti da prawdopodobnie jeszcze odpocząć swojemu podopiecznemu, mając na względzie, iż w najbliższy weekend Paris Saint-Germain rozegra ligowy mecz z przeciwko Marsylii. Jako że obydwie ekipy typowane są na kandydatów do wyjścia z tej grupy, bardzo prawdopodobny w tym pojedynku jest remis, z którego bez wątpienia zarówno jedni, jak i drudzy powinni być zadowoleni.
Dynamo Kijów – Dinamo Zagrzeb

W Kijowie rozpocznie się walka o prawo gry w Lidze Europy. Niby nie powinniśmy skreślać szans tych drużyn na awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, jednak jakoś trudno wyobrazić sobie, by Porto czy PSG miały tę walkę przegrać. Jeśli chodzi o sam pojedynek ukraińsko-chorwacki, to akurat w środę atut własnego boiska każe sądzić, że to wschodnie Dynamo będzie górą. Za kijowianami przemawia również bardzo dobra forma. Podopieczni Ołeha Błochina mają na swoim koncie osiem zwycięstw w ostatnich dziesięciu ligowych spotkaniach. Niedużo gorsi są jednak Chorwaci, którzy mają na swoim koncie tylko jedną wygraną mniej. Wydaje się jednak, że siła ofensywna Ukraińców odegra w środowy wieczór kluczową rolę. W znakomitej dyspozycji jest Brown Ideye, któremu pomagają ponadto Ołeh Husiew, Andrij Jarmolenko i Niko Kranjcar. Ten ostatni w ośmiu ligowych meczach zdobył cztery gole. Zarówno Dynamo Kijów, jak i Dinamo Zagrzeb podejdzie do spotkania bez żadnych problemów kadrowych. Wszyscy najlepsi zawodnicy są cali i zdrowi i nic nie stoi na przeszkodzie, aby stoczyli walkę o komplet punktów. Jeśli gospodarze utrzymają niedawną dyspozycję i skuteczność, to oni powinni cieszyć się ze zwycięstwa.









