Dobiega końca faza grupowa Ligi Mistrzów. We wtorek i w środę piłkarze wybiegną na boiska w ramach tych elitarnych rozgrywek po raz ostatni w tym roku, kończąc rundę zmagań o punkty. W wielu grupach nadal nie zapadły ostateczne rozstrzygnięcia. Sprawia to, że szósta seria spotkań będzie obfitowała w emocje oraz w walkę do ostatniej minuty o awans do 1/8 finału.
W grupie A pewny promocji do fazy pucharowej jest mistrz Francji Girondins Bordeaux. O drugie miejsce wciąż walczą Juventus Turyn i Bayern Monachium. Smaczku tej rywalizacji dodaje fakt, że we wtorek obie te drużyny zmierzą się w Turynie w bezpośredniej konfrontacji. Za faworytów tej potyczki należy uznać podopiecznych Ciro Ferrary. „Bianconeri” są wyraźnie w gazie, czego dowód dali w poprzedniej kolejce Serie A, pokonując mistrzowski Inter. Jednak wicemistrz Niemiec na pewno tanio skóry nie sprzeda. Monachijczycy po słabym początku wreszcie złapali wiatr w żagle, czego dowodem są trzy kolejne zwycięstwa: 1:0 z Maccabi Hajfa, 3:0 z Hannoveren 96 i 2:1 z Borussią Moenchengladbach. Na Stadio Olimpico każdy wynik jest możliwy. W drugim starciu tej grupy niemający już żadnych szans na dalszą grę w pucharach mistrz Izraela podejmie „Żyrondystów”.

Grupa B okazuje się kolejną, w której 50% miejsc w 1/8 finału jest obsadzonych. Pewne jest, że do dalszych gier awansuje mistrz Anglii i finalista poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, Manchester United. Cały czas trwa jednak rywalizacja o kolejną lokatę. W korespondencyjnej rywalizacji o promocję do fazy pucharowej zmierzą się CSKA Moskwa i VfL Wolfsburg. Zdecydowanie łatwiejsze zadanie czeka podopiecznych Leonida Słuckiego. „Wojskowi” na stadionie Inonu spróbują pokonać Besiktas Stambuł. Ostatnie mecze w ich wykonaniu dowodzą, że drużyna ze stolicy Rosji jest w bardzo dobrej dyspozycji. Wygrane 3:2 ze Spartakiem Moskwa, 2:1 z Wolfsburgiem i 3:0 z Saturnem Ramienskoje mówią same za siebie. Mistrzowie Niemiec jednak też mają ochotę na dalsze zmagania w Lidze Mistrzów. By być pewnym awansu, muszą jednak pokonać na Volkswagen Arena Manchester United. Ułatwione zadanie mogą mieć napastnicy „Wilków”, Grafite i Edin Dżeko, ze względu na przetrzebioną kontuzjami defensywę „Czerwonych Diabłów”. Alex Ferguson jednak i z takimi sytuacjami umie sobie radzić, co może znacznie utrudnić zadanie podopiecznym Armina Veha. Jeżeli ci nie wespną się na wyżyny swoich umiejętności, oddadzą miejsce w 1/8 finału Rosjanom.
Z grupy C największe szanse na awans i komfortową sytuację przed ostatnią kolejką mają zawodnicy Manuela Pellegriniego. Real Madryt w ostatniej kolejce zmierzy się z Olympique Marsylia. Gracze Didiera Deschampsa, by móc myśleć o promocji, muszą wygrać z „Królewskimi” różnicą co najmniej czterech bramek. Biorąc pod uwagę potencjał obu zespołów, zadania to wydaje się raczej niewykonalne. Obok gospodarzy Estadio Santiago Bernebeu z możliwości gry w fazie pucharowej cieszyć się raczej będą piłkarze Milanu. Od dłuższego czasu forma „Rossonerich” jest coraz wyższa. Praca Leonardo przynosi zamierzone skutki, mediolańczycy grają dobrze i nic nie zapowiada, by na stadionie Letzigrund powtórzyła się sensacja z San Siro, gdy trzecia drużyna ubiegłego sezonu w Serie A skompromitowała się w Zurichu, ulegając mistrzom Szwajcarii 0:1. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na zwycięstwo „Czerwono-czarnych” i ich awans do 1/8 finału.









