Faza grupowa Ligi Mistrzów jest już na półmetku. Do dalszej rundy rozgrywek pewne awansu są drużyny Chelsea Londyn i FC Porto. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki francusko-włoskie. W grupie A, gdzie Girondins Bordeaux zmierzy się z Juventusem, a w grupie C, w której zagrają jedenastki AC Milanu i Olympique Marsylii.

Sytuacja w grupie A jest niezwykle ciekawa, trzy wielkie drużyny walczą o udział w dalszych rozgrywkach. Najciekawszym spotkaniem jest pojedynek między Girondins Bordeaux a Juventusem Turyn. Obecny mistrz Francji dwukrotnie w tej grupie pokonał FC Bayern Monachium, bez problemu ograł Maccabi Haifę i zremisował z Juventusem Turyn. Teraz nadeszła pora na rewanż. W ostatnim ligowym meczu „Żyrondyści” niespodziewanie ulegli Valenciannes. Czyżby przygotowywali się na środowe spotkanie ze „Starą Damą”? Juventus ma w lidze serię dwóch zwycięstw, obecnie znajdują się na drugiej pozycji z siedmioma punktami straty do pierwszego Interu Mediolan. Zapowiada się zatem bardzo ciekawy pojedynek. W drugim spotkaniu tej grupy FC Bayern Monachium podejmuje na Allianz Arena Maccabi Haifę. „Bawarczycy” zawodzą w Lidze Mistrzów, jak i w Bundeslidze. Na zawodnikach i na trenerze van Gaalu ciąży niesamowita presja, która powinna dać wysokie zwycięstwo nad izraelskim zespołem. Wygrana może przybliżyć ich do ewentualnego awansu, w przypadku potknięcia się we Francji ze „Starą Damą”.

W grupie B pewny awansu może być Manchester United. „Czerwone Diabły” na swoim stadionie podejmą najsłabszego rywala – turecki Besiktas Stambuł. Zespół sir Aleksa Fergusona wiele nauczył się po porażce z Chelsea i teraz zamierza kroczyć od zwycięstwa od zwycięstwa. Żaden kibic mistrza Anglii nie wierzy, aby Turcy mogli zagrozić ich ukochanemu klubowi. Chociaż w ostatniej kolejce Ligi Mistrzów „Czerwone Diabły” sensacyjnie zremisowały na własnym stadionie z CSKA Moskwa 3:3, a Rosjanie przez długi czas nawet prowadzili. Tymczasem rosyjski zespół na stadionie w Łużnikach będzie gościł u siebie VfL Wolfsburg. Zapowiada się bardzo interesujące widowisko, gdyż w przypadku wygranej CSKA, to oni będą w lepszej sytuacji w ostatnim meczu fazy grupowej. Wtedy zagrają z zamykającym tabelę Besiktasem, tymczasem „Wilki” czeka mecz z Manchesterem United. W środowy wieczór rosyjski zespół postawi wszystko na jedną kartę. O tym, że trudno się gra na rosyjskim terenie przekonała się taka piłkarska potęga, jak FC Barcelona.












