Czy Milanowi uda się zrzucić z pierwszego miejsca Barcelonę? Czy pogromca Wisły Kraków sensacyjnie zapewni sobie dzisiaj awans do 1/8 Ligi Mistrzów? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy dzisiaj wieczorem.
GRUPA E
Bayer Leverkusen – Chelsea Londyn
Gospodarze bez Renato Augusto, Michaela Ortegi, Tranquillo Barnetty i Rene Adlera, za to z powracającym po kontuzji Andre Schurrle, będą chcieli wyprzedzić „The Blues” w tabeli grupy E. Londyńczykom do awansu brakuje zaś wygranej w Niemczech, w poszukiwaniu której pomogą rekonwalescenci na czele z Drogbą, Aleksem i Obi Mikelem. Jedynym problemem Villasa-Boasa jest kontuzja Michaela Essiena. Wieczorny pojedynek będzie szczególny dla Michaela Ballacka, który reprezentował Chelsea przez cztery lata. „Aptekarze” w pierwszym meczu na Stamford Bridge doznali porażki 2:0, jednak dzisiaj nie pozostają bez szans, zważywszy na fakt, że ich rywal nie znajduje się w najlepszej formie, a kilka dni temu przegrał u siebie 1:2 z Liverpoolem.

Valencia – Racing Genk
Dla „Nietoperzy” to kolejny finał, jak twierdzi sam Unai Emery. Hiszpanie muszą wygrać, aby zachować szanse na awans do kolejnej rundy gier. W ich bramce dalej nie ujrzymy Vicente Guaity, którego zastąpi Diego Alves. Największe problemy gospodarze mają jednak w linii pomocy, gdzie z długoterminowymi kontuzjami zmagają się Ever Banega, Sergio Canales i Hedwiges Maduro. Przez to właśnie do pierwszego składu ma wskoczyć Jonas, który w ligowym meczu z Realem Madryt wszedł dopiero z ławki rezerwowych. Będzie on partnerem Roberto Soldado. Jeśli chodzi o Genk, trener nadal nie może liczyć na Abela Masuero i Torbena Joneleita. Jakby tego było mało, z urazami zmagają się także David Hubert i Jeroen Simaeys. Czyni to dla Valencii sprawę jeszcze łatwiejszą, bo to ona jest zdecydowanym faworytem tego pojedynku, mimo że w pierwszej konfrontacji tych drużyn padł bezbramkowy remis.
GRUPA F
Olympique Marsylia – Olympiakos Pireus
Obydwa zespoły mają szanse nawet na awans do 1/8 Champions League. Bliżej niego są gospodarze, których wygrana z Pireusem i ledwie remis Arsenalu z Dortmundem zapewni dalszą grę w tych elitarnych rozgrywkach. Olympiakos ma bardzo trudną sytuację w grupie i niewielu daje mu szanse na wygraną dzisiejszego meczu, zwłaszcza że do Francji nie polecieli kontuzjowani Jean Makoun, Pablo Orbaiz i Ariel Ibagaza. Do składu wracają, co prawda, Lubomir Fejsa i Kevin Mirallas, jednak nie jest to zbyt wielkie pocieszenie. W meczu z Marsylią nie zagra również Tassos Papazoglou, ale na boisku ujrzeć możemy powracających po urazach Davida Fustera i Djamela Abdouna. Takich problemów nie ma Didier Deschamps, który może liczyć w zasadzie na wszystkich piłkarzy, ale musi mieć na uwadze ich zdrowie. Po kontuzjach wracają bowiem dopiero Lucho Gonzalez i Stephane Mbia. Niedostępny będzie tylko Rod Fanni, który miesiąc temu podczas meczu z Arsenalem złamał palec. Mimo to faworytem są Marsylczycy, którzy w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów wygrali w Pireusie 0:1.










