Teorii spiskowych na temat rzekomego konfliktu w szatni Realu Madryt ciąg dalszy. Tym razem pożywkę dla mediów dał Sergio Ramos, który w drugiej połowie ostatniego meczu z Deportivo miał pod swoim trykotem koszulkę Mesuta Oezila.
Real Madryt pokonał w miniony weekend Deportivo aż 5:1, jednak Jose Mourinho już w przerwie spotkania zdecydował się zmienić Mesuta Oezila, któremu – wedle hiszpańskich mediów – mocno oberwało się od portugalskiego trenera. Sergio Ramos w ramach solidarności z Niemcem postanowił ubrać pod spód jego koszulkę.

Na Półwyspie Iberyjskim po raz pierwszy pojawiły się informacje o mocnym kryzysie w szatni „Królewskich” po meczu z Manchesterem City. Ramos usiadł w nim na ławce rezerwowych i miała być to kara dla reprezentanta Hiszpanii za wypowiedzi po przegranym starciu z Sevillą. Były gracz Sevilli powrócił do gry w spotkaniu z Rayo i sam mówił, że nie czuje, aby była to kara, a decyzja czysto techniczna. W tym samym tonie wypowiadał się także Jose Mourinho.
Ramos zdążył już odpowiedzieć także na dzisiejsze doniesienia dziennika „Marca”. Hiszpan za pomocą Twittera wyjaśnił, że założył koszulkę Oezila, aby móc zadedykować mu ewentualne trafienie. Przeciwko Deportivo Sergio wystąpił bowiem po raz pierwszy od bardzo długiego czasu na pozycji prawego obrońcy i głęboko wierzył w to, że uda mu się wpakować piłkę do siatki. Mistrz świata i Europy dodał ponadto, że nie ma mowy o jakichkolwiek złych relacjach między nim a Mourinho.











