Hiszpania – Słowacja. Mecz na szczycie grupy C!


5 września 2015 Hiszpania – Słowacja. Mecz na szczycie grupy C!

Już dziś o 20:45 w Oviedo odbędzie się starcie dwóch najlepszych drużyn grupy C. Zapraszam na krótką zapowiedź meczu Hiszpania – Słowacja.


Udostępnij na Udostępnij na

Zacznijmy może od sytuacji w grupie. Pierwsze miejsce zajmuje na chwilę obecną niepokonana do tej pory Słowacja. 6 meczów i 18 punktów. Dorobek godny pozazdroszczenia. Tym bardziej, jeśli zwrócimy uwagę na to, że przyszło im się mierzyć z mistrzami Europy i Ukrainą, która do słabych z pewnością nie należy. Hiszpania do tej pory przegrała w tych eliminacjach tylko raz, właśnie ze Słowacją. Podopieczni Vicente del Bosque zgromadzili do tej pory 15 oczek. Mistrzowie Europy czują na plecach oddech trzeciej w tabeli Ukrainy, która po sześciu meczach ma 12 punktów. Oznacza to mniej więcej tyle, że Hiszpanie muszą dziś wygrać. Pozostałe drużyny w tej grupie, czyli Białoruś, Macedonia i Luksemburg są tylko dostarczycielami punktów.

Poprzednie spotkanie obu drużyn odbyło się 9 października 2014 roku. Naszych południowych sąsiadów na prowadzenie wyprowadził gol Juraja Kucka w 17. minucie spotkania. Później Hiszpanie dominowali, jednak nie byli w stanie sforsować świetnie zorganizowanej defensywy rywala. Sztuka ta udała się dopiero w 82. minucie Paco Alcacerowi. Gdy wydawało się, że gościom uda się ostatecznie wywieźć ze Słowacji chociażby punkt, gola dla gospodarzy strzelił Miroslav Stoch. Sensacyjna porażka Hiszpanów stała się faktem. Warto jednak zwrócić uwagę, że spotkanie to odbyło się tuż po beznadziejnych dla Hiszpanii mistrzostwach świata. Del Bosque zaczynał dopiero przebudowę drużyny. Porażka ze Słowacją była pierwszą od 36 eliminacyjnych spotkań Hiszpanów. Poprzednia miała miejsce w 2006 roku.

https://youtu.be/7gKz7uquaRg

Minął prawie rok, a Hiszpania jak nie zachwycała, tak nie zachwyca. Niemniej jednak w pozostałych spotkaniach wciąż aktualni mistrzowie Europy wywalczyli komplet punktów. Co prawda pokonali oni wysoko Luksemburg i Macedonię, ale na pewno nie jest to wyznacznikiem wysokiej formy. Tę zweryfikowały wymęczone, minimalne zwycięstwa z Ukrainą czy Białorusią, które na pewno nie przynoszą powodów do dumy piłkarzom, którzy są przyzwyczajeni do wygrywania. Hiszpania jest na zakręcie. Skończyła się epoka, w której zawodnicy „La Roja” niczym toreadorzy machali czerwoną, nomen omen, płachtą, wbijając każdemu bykowi w kark po kilka banderilli, by ostatecznie zadać ostatni śmiertelny cios szpadą. Dziś gra Hiszpanii przypomina bardziej znaną z ulic Pampeluny ucieczkę przed bykami. Na szczęście dla kibiców „La Roja” tylko jeden byk dorwał ich piłkarzy. Z bykiem tym przyjdzie się im dziś zmierzyć po raz kolejny.

Marek_Hamšík
Marek Hamšík

Dla Słowacji pierwsze miejsce w grupie oznacza szansę na zakwalifikowanie się po raz pierwszy w historii do mistrzostw Europy. Słowacy chcą wreszcie nawiązać do dziedzictwa czechosłowackiego futbolu, z którego więcej do tej pory dostawało się Czechom. Obecna reprezentacja jest chyba najsilniejszą od lat i zaczyna wychodzić z cienia swojego zachodniego sąsiada. Martin Skrtel, Marek Hamsik, Vladimir Weiss, Miroslav Stoch. Nie są to nazwiska anonimowe. Jednak z pewnością najwięcej pochwał należy się trenerowi słowackiej reprezentacji – Janowi Kozakowi. Kadra rozegrała pod jego wodzą 18 spotkań, a średnia zdobytych przez nią w tym czasie punktów to 2,18! Dla porównania tak chwalona przez wszystkich reprezentacja Polski zdobywa pod wodzą Adama Nawałki średnio 1,69. Cechą słowackiej kadry jest też doświadczenie. Młodych zawodników można u Kozaka szukać ze świecą. Jednym z tych niewielu młodych, którzy zadebiutowali u obecnego trenera, jest znany nam bardzo dobrze Ondrej Duda.

Wracając jeszcze do poprzedniego meczu, była to jedyna porażka Hiszpanii w ostatnich 47 eliminacyjnych potyczkach. Ogólnie Hiszpania jest w kwalifikacjach niepokonana na własnym terenie od 30 spotkań. W tych eliminacjach wszystkie mecze u siebie podopieczni del Bosque wygrali. Co ciekawe, Słowacja zwyciężyła we wszystkich meczach na wyjeździe. Cóż, możemy się spodziewać bardzo ciekawego spotkania. Jeśli chodzi o personalia, trener Hiszpanów może skorzystać ze wszystkich powołanych zawodników. W Słowacji zawieszeni są Martin Skrtel i Juraj Kucka.

Czego możemy się spodziewać w Oviedo? Na pewno optycznej przewagi Hiszpanów i tego, że Słowacy zaprezentują się solidnie w obronie. Mecz może bardzo przypominać ten z października ubiegłego roku, kiedy „La Roja” długi czas waliła głową w mur. Jednak wydaje się, że tym razem o zwycięstwo będzie nieco łatwiej. Po pierwsze Hiszpanie mają już za sobą kilka meczów po kadrowej, postmistrzowskiej rewolucji. Po drugie w kadrze Słowacji zabraknie filaru defensywy – Skrtela. Po trzecie mistrzowie Europy czują na plecach oddech Ukrainy, która mierzy się dziś o 18 z Białorusią. Podopieczni del Bosque zapewne chcą, podobnie jak wczoraj Niemcy, „uporządkować” sytuację w grupie i dlatego będą bardzo zmotywowani. Niemniej jednak czeka nas niesamowicie interesujące spotkanie, w którym żaden wynik nie będzie niespodzianką. Wszyscy zainteresowani będą mogli obejrzeć ten pojedynek o 20:45. Transmisja w Polsacie Sport.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski