Mistrz Czech, Viktoria Pilzno, zagra w sezonie 2011/2012 w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA. Podopieczni Pavla Vrba zwyciężyli 2:1 z FC Kopenhaga i przypieczętowali awans. W ubiegłym tygodniu przywieźli ze stolicy Danii dwubramkową zaliczkę, zwyciężając 3:1, co w dwumeczu daje wynik 5:2.
Przed dwumeczem mało kto dawał szansę na awans Viktorii Pilzno, w ostatnich latach FC Kopenhaga w fazie grupowej Ligi Mistrzów bywała bowiem często. Jednak po pierwszym meczu większość zmieniła zdanie, stawiając na ekipę z Pilzna. Pierwsze pół godziny meczu nie należało do najciekawszych. Co prawda od czasu do czasu jedna czy druga drużyna przeprowadziła akcję, ale nikt nie był w stanie zakończyć jej golem.

Jako pierwsi osiągnęli ten sukces goście, strzelając bramkę w 32. minucie spotkania. Po zamieszaniu przed polem karnym Viktorii Pilzno, piłkę otrzymał Christian Bolanos, wtargnął w pole karne i mocnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza gospodarzy. Odpowiedź rywali była szybka, jednak nieskuteczna. Po kolejnym zamieszaniu, tym razem w polu karnym Kopenhagi, w bramkę mniej więcej z dziesięciu metrów nie trafił Milan Petrzel. W ostatnich minutach widoczna była dominacja Viktorii Pilzno, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie i Kopenhaga wciąż miała szansę na awans.
W pierwszym kwadransie drugiej połowy troszkę wiało nudą. Próbowali jedni i drudzy, ale nikt nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Udało się to w końcu w 68. minucie spotkania Viktorii Pilzno i na dwadzieścia minut przed końcem było 1:1 i awans oddalał się od FC Kopenhaga. Strzelcem bramki dla gospodarzy był Marek Bakos, który dołożył nogę do świetnie zagranej przez Petra Jiracka piłki. Na dziesięć minut przed końcem zrobiło się niezwykle ciekawie.
W 81. minucie po rzucie rożnym strzał z dystansu oddał Michal Duris, ale uderzenie z łatwością wybronił Johan Wiland. Na próbę z dystansu zdecydował się także Dame N’Doye, ale ten również został sparowany przez bramkarza rywali. Końcówka na pewno należała do gospodarzy. W 89. minucie przeprowadzili szybką kontrę, jednak Michal Duris strzelił wprost w bramkarza w sytuacji sam na sam. Ten sam piłkarz pokonał jednak Johana Wilanda w trzeciej minucie doliczonego czasu meczu spokojnym, lekkim strzałem w róg bramki i ostatecznie Viktoria Pilzno zwyciężyła u siebie z FC Kopenhaga 2:1.
W całym spotkaniu widać było wielkie chęci mistrza Danii, ale trzeba przyznać, że awans bez dwóch zdań należał się Viktorii Pilzno.









