Na Veltins Arena Schalke obroniło swoje wysokie prowadzenie. Gospodarze wygrali 2:1 i utrzymali niemałą przewagę nad Interem w dwumeczu. Świetne spotkanie rozegrał strzelec bramki, Raul.
Pierwszy kwadrans zwiastował ciekawe spotkanie. Zaraz po jego rozpoczęciu gospodarze egzekwowali rzut rożny. Akcja szybko przeniosła się jednak pod drugą bramkę i pierwszy strzał oddali zawodnicy Leonardo. Celnie uderzył Sneijder, lecz z obroną strzału nie miał problemów Neuer. Jakiś czas później próbowali jeszcze Thiago Motta i ponownie wspomniany już reprezentant Holandii. W oczy rzucała się za to ciekawa gra prezentowana przez podopiecznych Ragnicka, którzy wymieniali sporo krótkich podań, ale w kluczowym momencie potrafili posłać długą, nieraz wysoką piłkę w kierunku dobrze ustawionego zawodnika. Można też było odnieść wrażenie, że gospodarze nastawili się na skuteczną grę z szybkiej kontry.
Emocje rosły proporcjonalnie do upływających minut. Dobrą akcję w 16. minucie przeprowadzili Jurado z Raulem. Pomocnik świetnie dośrodkował z lewej flanki na głowę wchodzącego w pole karne napastnika. Były as Realu Madryt w ogóle był w dobrej formie. Chwilę później popisał się on swoim technicznym kunsztem, myląc obrońców w polu karnym rywala. Sędzia doszukał się jednak jego faulu, co niekoniecznie mogło się podobać zgromadzonym na stadionie kibicom. Schalke zaczęło przejawiać coraz więcej inicjatywy, miało też dobrą okazję po rzucie wolnym, choć w pierwszej połowie element ten nie był najlepiej egzekwowany przez obie drużyny. W 22. minucie strzałem po rykoszecie mógł zagrozić Eto’o. Obrona Interu stale musiała jednak uważać na groźne kontry i dobrze grającego tego wieczora Jurado.
Ostatnie piętnaście minut pierwszej połowy rozpoczęło się od niemałych kontrowersji. Lekko popchnięty został Raul, co nie uszło uwadze kibiców. W sytuacji tej opanować nerwów nie zdołał jednak Lucio, który szybko zaczął przedstawiać swoją teorię sędziemu. Temu nie spodobały się zbędne dyskusje, w rezultacie czego ukarał Brazylijczyka żółtą kartką. Obrońcy od tej pory ponadto towarzyszyły gwizdy. Inter miał okazję po rzucie wolnym z dość bliskiej odległości, lecz Sneijder nie popisał się zbyt dobrym wykonaniem, a dobijający strzał przestrzelił Nagatomo. Podopieczni Leonardo mogli jednak objąć prowadzenie w 36. minucie, kiedy o mocne i celne uderzenie pokusił się Stanković. Neuer w tym przypadku popisał się niesamowitą interwencją. Schalke rozmyło wszelkie wątpliwości w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry pierwszej odsłony spotkania. Zamieszanie w szeregach defensywy Interu wykorzystał Jurado, który posłał prostopadłą piłkę do Raula, a ten pewnie, w swoim stylu, pokonał Julio Cesara. Do przerwy 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się od zmiany. Na boisku nie zameldował się już Stanković, zastąpił go Pandev, który wzmocnił formację ofensywy składającej się od tamtej pory z trzech napastników. Zmiana mentalności w ataku poskutkowała. Cztery minuty i Inter zdobył bramkę po rzucie rożnym. Trochę zamieszania wdarło się w szeregi Schalke i Thiago Motta zdobył wyrównującego gola. Potem jednak nieco się uspokoiło – do czasu. W 60. minucie gospodarze zdobyli bramkę, lecz sędzia liniowy doszukał się spalonego. Hoewedes oddał ładny strzał, ale cóż, taki jest futbol.









