„Ukraiński Messi” – tak nazywają 18-letniego Heorhiiego, choć on sam zupełnie nie zwraca na takie określenia uwagi. Stąpa po ziemi bardzo uważnie i z biegiem czasu zalicza kolejne szczyty w swojej karierze, co w futbolowym świecie nie przechodzi oczywiście bez echa. Tsitaishvili obecnie bryluje formą na MŚ U-20 w Polsce z całą reprezentacją Ukrainy, a po turnieju zasili szeregi pierwszego zespołu Dynama Kijów, w którym mimo młodego wieku przeciera już pierwsze szlaki w dorosłej piłce.
W czym Tsitaishvili widzi siłę swojego zespołu? Jakie wyznaje w życiu wartości? Co musi poprawić i z czym miał trudności na początku kariery? W czym jest dobry poza piłką i jakie zabawne historie go spotkały? M.in. o tym przeczytacie w poniższym wywiadzie. To był mój pierwszy w życiu taki kontakt z piłkarzem, za który w szczególności muszę podziękować rzecznikowi prasowemu reprezentacji Ukrainy. Po długiej wymianie maili właśnie dzięki niemu mogłem przyjechać do Katowic i przeprowadzić tę rozmowę.

Jesteś teraz reprezentantem Ukrainy na naprawdę dużym turnieju. Jakie są twoje uczucia z tym związane?
To dla mnie to naprawdę ogromny zaszczyt i jestem z tego faktu bardzo zadowolony.
Jesteście w następnej fazie mistrzostw świata i z tego względu wielu ludzi zwraca na nazwisko „Tsitaishvili” szczególną uwagę. Ale gdybyś mógł wskazać innych bohaterów ze swojej drużyny, tych cichych i niedocenianych, kto by do nich należał?
Trudno mi powiedzieć, który z nas się wyróżnia. Cała drużyna gra bardzo dobrze i to nie jest tak, że jeden piłkarz może wygrać cały turniej. Może to zrobić jedynie cały zespół, a ten akurat mamy silny.
Więc jakie są najlepsze strony ukraińskiego zespołu w twojej opinii?
My, jako drużyna, na pewno świetnie gramy w defensywie, ale dajemy radę również podczas atakowania, a szczególnie kontr. Naszą silną stroną jest także nasz charakter, który w nas jest i wywodzi się z tego narodu.
A proszę powiedz mi: jakie są dla ciebie najważniejsze wartości w życiu? Jako dla piłkarza, ale też zwykłego człowieka?
Najważniejsza jest dla mnie rodzina. Jestem osobą wierzącą, więc także wiara, a na końcu oczywiście futbol. To są dla mnie trzy najważniejsze rzeczy w życiu.
A jeśli już mówimy o życiu: przed tobą stoi kariera w dorosłych zespołach. Gdybyś mógł powiedzieć, co jest według ciebie najtrudniejsze w przejściu z młodzieżowego do dorosłego futbolu?
Dla mnie nie było żadnych trudności, ale na pewno trzeba grać przede wszystkim w reprezentacji, żeby móc przejść do dorosłej piłki.
A kto jest twoim idolem?
Oczywisty wybór: Lionel Messi.
No właśnie. Wiem, że często nazywają cię „ukraińskim Messim”, ale czy to ci się podoba? Czy wolisz raczej unikać takich określeń?











