Trener Zagłębia Lubin, Pavel Hapal, jest zadowolony z przebiegu przygotowań do nowego sezonu. Jego zespół wygrał kolejne dwa sparingi. Najpierw z Wartą Poznań, a następnie z Lechią Zielona Góra.
Spotkanie z Wartą zakończyło się wynikiem 6:3 dla Zagłębia, kolejny zaś pojedynek ze słabszym rywalem to zmiażdżenie przeciwnika z Zielonej Góry i wygrana 7:0. Warto odnotować, że w obu meczach zagrały dwa różne składy, wymieszane z zawodnikami pierwszego zespołu i tymi, którzy walczą o angaż lub pozostanie w drużynie.

– Cel był jasny, chcieliśmy wygrać oba pojedynki. Chodziło nam o to, żeby zawodnicy przez 90 minut mocno pracowali i faktycznie większość piłkarzy miała okazję rozegrać całe spotkanie, dokonaliśmy zaledwie kilku zmian. Intensywnie ćwiczymy, ale najlepszy trening dla zawodników to możliwość wystąpienia na boisku. W obu meczach graliśmy bardzo ambitnie, nasi piłkarze chcieli iść do przodu i strzelać kolejne gole – rozpoczął czeski trener.
– Przytrafiło się nam kilka indywidualnych błędów w defensywie, ale myślę, że na tym etapie przygotowań to jeszcze normalne. Najważniejsze, że regularnie wypracowywaliśmy sobie sytuacje bramkowe i je wykorzystywaliśmy – dodał.
Szkoleniowiec Zagłębia zadowolony był także z formacji ataku, która w końcu zaczęła strzelać bramki. Na osobne wyróżnienie zasłużył Arkadiusz Woźniak, który w kolejnym już sparingu zdobywał bramki.
– Strzeliliśmy łącznie 13 goli, ale można było jeszcze więcej. Arek już w lidze pokazał, że jest bardzo ambitny i wykonuje na boisku dobrą robotę. Dziś dobrze pracował dla drużyny, ale stara się tak bardzo jak jego pozostali koledzy. Rywalizacja jest niezwykle potrzebna i mamy po kilku piłkarzy na daną pozycję. Współzawodnictwo podnosi poziom sportowy drużyny – zakończył opiekun lubinian.











