Przed dzisiejszym meczem w ramach 5. kolejki fazy grupowej Ligi Europy z Anży Machaczkała wypowiedział się trener Udinese Calcio, Francisco Guidolin. Włoch zdaje sobie sprawę z tego, że jego zespół musi dzisiaj wygrać.
Przed tą serią gier „Bianconeri” zajmują ostatnie miejsce w grupie A, mając na koncie cztery punkty. Wyżej znajduje się Young Boys Berno oraz Liverpool z sześcioma punktami, a liderem jest dzisiejszy rywal klubu z Udine, Anży Machaczkała, który ma siedem punktów. – Mam nadzieję, że Udinese zagra tak, jak w pierwszym meczu na Stadio Friuli. Wtedy to my bardziej zasłużyliśmy na trzy punkty. Pozostały nam dwa mecze. Aby się zakwalifikować do dalszych gier, musimy wygrać oba z nich i zobaczymy, co się stanie – powiedział Francesco Guidolin.
Mecz z Rosjanami na pewno nie będzie należał do najłatwiejszych, jednak Włosi muszą zagrać ofensywnie, bo w dwóch ostatnich kolejkach fazy grupowej konieczne jest zdobycie przez nich kompletu punktów. – To oznacza, że musimy wygrać także dziś. Zabraliśmy do Rosji naszych najlepszych zawodników i skupiamy się tylko na tym meczu. O Di Natale zadecydujemy, jak zawsze w takich przypadkach, dopiero tuż przed meczem – dodał opiekun Udinese Calcio.










