Pomocnik Realu Madryt, Esteban Granero, w ostatnim wywiadzie udzielonym po meczu z Lyonem, wziął w obronę swojego szkoleniowca. Przyznał, że drużyna nie chce zmiany trenera i jest zadowolona z wykonywanej przez niego pracy. Ponadto zaznaczył, że on sam wciąż może poprawić swoją grę i nie pokazał jeszcze wszystkiego, na co go stać.
Po porażce z zespołem Lyonu w 1/8 finału Ligii Mistrzów ogromna fala krytyki spadła na opiekuna Realu Madryt, Manuela Pellegriniego. Były szkoleniowiec Villarrealu uznawany jest za głównego winowajcę porażki na Stade Gerland i już teraz mówi się, że jeśli „Królewscy” nie odrobią strat na Santiago Bernabeu, to Chilijczyk pożegna się z posadą trenera.
Zupełnie innego zdania jest natomiast Esteban Granero. Hiszpan przebojowo wdarł się do podstawowej jedenastki Realu Madryt. Wykorzystując szansę w spotkaniu z Mallorką, w którym zdobył bramkę, oraz dobrymi występami w kolejnych spotkaniach zapewnił sobie miejsce w pierwszej jedenastce. „Pirat” uważa, że drużyna odrobi straty na Santiago Bernabeu i awansuje do ćwierćfinału.
Granero jest przekonany również, iż jego dyspozycja może ulec ogromnej poprawie. Hiszpański pomocnik, mimo że jest zadowolony ze swoich występów, zdaje sobie sprawę z tego, że może dać klubowi jeszcze więcej poprzez lepsze występy w barwach „Królewskich” .










