Przygotowania zespołu z Polkowic do inauguracji I ligi dobiegają końca. Najbliższe spotkanie na stadionie przy ul. Kopalnianej z Górnikiem Łęczna będzie pierwszym od trzech lat meczem Górnika Polkowice na zapleczu Ekstraklasy.
Wielu sympatykom polskiego futbolu wydawało się, że decyzja o degradacji Górnika Polkowice o dwie klasy rozgrywkowe po sezonie 2006/2007 może być gwoździem do trumny założonego w 1947 roku klubu. Pomimo siódmego miejsca w tabeli sezonu 2006/2007, za udział w aferze korupcyjnej polkowiczanie rok później wylądowali w IV lidze dolnośląskiej. Do awansu do III ligi 13. zespołowi Ekstraklasy sezonu 2003/2004 wystarczyło czwarte miejsce.
Po tym sezonie miała miejsce reorganizacja rozgrywek piłkarskich w naszym kraju. W nowoutworzonej III lidze dolnośląsko-lubuskiej, Górnik Polkowice zajął pierwsze miejsce, zdobywając 80 punktów w 32 spotkaniach ligowych. Przewaga nad drugą w tabeli Polonią/Spartą Świdnica, która rok wcześniej wygrała IV ligę dolnośląską, wyniosła aż 14 punktów! Na zaplecze Ekstraklasy, prowadzony obecnie przez Dominika Nowaka klub awansował z 2. miejsca, ustępując w tabeli Ruchowi Radzionków.
– Po ciężkiej pracy w okresie przygotowawczym zarówno w Polkowicach, jak i podczas obozu w Grodzisku Wielkopolskim brakuje nam jeszcze trochę świeżości, co widać było choćby w przegranym przez nas meczu pucharowym w Zielonej Górze. Myślę jednak, że do sobotniego spotkania odzyskamy ją i pojedynkiem tym udanie zainaugurujemy rozgrywki nowego sezonu w I lidze – powiedział w wywiadzie na oficjalnej stronie klubu szkoleniowiec zespołu – Dominik Nowak.
Urodzony w Lubinie Nowak, stanowisko I trenera Górnika piastuje od 2006 roku. Wypowiedział się też na temat ruchów transferowych w zespole beniaminka I ligi:
– Zawsze w przerwach między rozgrywkami są zawodnicy, którzy odchodzą, ale też ci którzy wzmacniają zespół. Myślę, że bracia Małkowscy są to piłkarze, którzy bardzo wiele wniosą do drużyny, udowadniając tym samym, że ich przyjście do Górnika było przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. Duże nadzieje pokładam także w Mateuszu Piątkowskim. To bardzo dobry gracz, którego pamiętam jeszcze z Gawina Królewska Wola. Ostatnio występował w GKP Gorzów Wielkopolski, więc ma obycie na pierwszoligowych boiskach. Jeśli chodzi o Kamila Bilińskiego to miał on bardzo dobrą rundę w Zniczu Pruszków i jest to piłkarz, który na pewno będzie chciał udowodnić, że warto na niego stawiać. O Łukaszu Jarosińskim myślę, że będzie on bardzo dobrym konkurentem dla Sebastiana Szymańskiego.
Pytany o cele na zbliżający się wielkimi krokami sezon odpowiedział:
– My przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach do awansów. W tym sezonie chcemy jednak przede wszystkim walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli, gdyż moim zdaniem pasujemy do tej ligi i marzy mi się, abyśmy byli „czarnym koniem” tych rozgrywek, jak choćby Sandecja Nowy Sącz, choć z lepszym happy endem niż miał ta drużyna, która występowała w poprzednim sezonie podobnie jak my teraz – jako beniaminek.
W trakcie sezonu przygotowawczego, „Górnicy” z Polkowic rozegrali pięć spotkań sparingowych. Trzy z nich zakończyły się remisami (1:1 z Lechią Zielona Góra, Cracovią Kraków i Olimpią Grudziądz), w jednym Górnik był górą (5:0 z Polonią Nowy Tomyśl), a raz przegrał (0:1 z GKP Gorzów Wielkopolski).