Gomez, Ribery, Robben – wielkie trio wystarczyło, żeby zdeklasować FC Basel. „Bawarczycy” rozbili rywala aż 7:0 i awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. To najwyższe zwycięstwo Bayernu w historii tych rozgrywek!
Zdeterminowani od pierwszych minut „Bawarczycy” z impetem ruszyli na rywala, ale zawodnicy Basel nie tracili rezonu. Tymczasem w 5. minucie bardzo dobrą okazję mieli gospodarze, którzy wyszli z kontrą czterema zawodnikami. Piłkę otrzymał Robben, który wpadł w pole karne, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i Sommer po rykoszecie złapał futbolówkę. Po chwili Holender raz jeszcze próbował szczęścia, ale tym razem jego strzał był nieznacznie niecelny. Goście prezentowali się całkiem nieźle i z całą pewnością nie przestraszyli się bardziej utytułowanego przeciwnika. Ambicji i umiejętności starczyło jednak na zaledwie dziesięć minut. Wtedy właśnie na listę strzelców wpisał się Robben, który przejął odbitą piłkę i z najbliższej odległości dał swojej drużynie prowadzenie. Po chwili mogło być już 2:0, ale strzał Gomeza z ostrego kąta sparował golkiper Basel. Bramka wyraźnie dodała skrzydeł gospodarzom, którzy stopniowo osiągali coraz większą przewagę.
W 22. minucie mieliśmy jedną z najlepszych parad sezonu. Kapitalną interwencją popisał się Sommer, który po główce Gomeza instynktownie wybił piłkę z linii bramkowej. Bayern wciąż atakował, wciąż próbował, wciąż był groźny, ale nie potrafił udokumentować swojej przewagi drugim golem. Olbrzymia w tym zasługa bramkarza Basel, który był zdecydowanie najlepszym piłkarzem swojej drużyny. O tym, że w poczynaniach ofensywnych gości było dużo gorzej, niech świadczą statystyki. W pierwszej połowie Szwajcarzy nie oddali bowiem żadnego (!) celnego strzału na bramkę Neuera. W 39. minucie raz jeszcze kunsztem wykazał się Sommer, który po dośrodkowaniu uprzedził Gomeza i uchronił swój zespół przed stratą bramki. Chwilę później dobrą okazję miał Frei, ale z bliskiej odległości i ostrego kąta uderzył nad bramką. O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, goście przekonali się w 42. minucie. Z prawej strony dogrywał Robben, a do piłki dopadł Muller, który ładnym strzałem zdobył gola. Kilkanaście sekund później było już 3:0! Z rzutu wolnego dośrodkowywał Kroos, akcję zamykał Badstuber, który zgrał do Gomeza, a Niemiec trafił do pustej bramki. Kapitalna akcja! Chwilę później arbiter zakończył pierwszą połowę.
Druga część spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia i gola dla gospodarzy. Drugi raz na listę strzelców wpisał się Gomez, który po dośrodkowaniu Ribery’ego zdobył bramkę bliźniaczo podobną do swojej pierwszej. W 60. minucie Niemiec skompletował hat-tricka. Świetnym dograniem obsłużył go Ribery, a Gomez raz jeszcze udowodnił, że jest znakomitym egzekutorem. To był prawdziwy pogrom! Zrezygnowani Szwajcarzy w tym momencie bezradnie snuli się po boisku, natomiast gospodarze nie przestawali atakować. Efektem tego był kolejny gol Gomeza w 66. minucie. Raz jeszcze fantastycznie pokazał się w tej akcji Ribery, który ograł obrońcę Basel i wyłożył piłkę napastnikowi Bayernu, a ten takich okazji nie zwykł marnować. Ale koncert „Bawarczyków” trwał w najlepsze.









