Wielkimi krokami zbliża się 2. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. W rozmowie z Michałem Globiszem spytaliśmy o typy doświadczonego szkoleniowca na wtorkowe spotkania.
Wtorkowymi hitami na skalę naszego kontynentu będą spotkania Bayern Monachium – Manchester City, Real Madryt – Ajax Amsterdam oraz CSKA Moskwa – Inter Mediolan. Polacy do tej grupy mogą dorzucić mecz Trabzonspor – Lille OSC. Czego możemy się spodziewać w polskiej potyczce?

Zarówno jedni, jak i drudzy mogą to wygrać, ale w takich sytuacjach najczęściej pada remis i właśnie taki wynik bym obstawiał. Trudno też powiedzieć, czy któryś z naszych reprezentantów zagra, bo będzie to zależało tylko i wyłącznie od trenera.
Wróćmy do grupy A. Napoli z genialnym Cavanim w składzie zagra z pogrążonym w kryzysie Villarrealem, który, nie ma co ukrywać, jest solidną marką europejską.
Na pewno Villarreal jest znaną marką, ale faktycznie, jego ostatnie wyniki nie są za dobre. Napoli, które w tej chwili jest w gazie, powinno uporać się z Hiszpanami. Włosi jednak słyną z tego, że nie strzelają wielu bramek, i jakbym miał stawiać na wynik, to 1:0 dla Napoli.
Drugi mecz w tej grupie to spotkanie Bayern Monachium – Manchester City. Gospodarze faworytem?
Tak, aczkolwiek zespół, który w Premiership wraz z Manchesterem United znajduje się na pierwszej pozycji, tanio skóry nie sprzeda. To będzie hit tej kolejki i nastawiam się na doskonałe widowisko. Jeśli jednak trzeba wskazać na zwycięzcę, to w tej sytuacji typowałbym gospodarza, czyli Bayern Monachium.
W grupie B, oprócz polskiego meczu Trabzonspor – Lille, mamy też potyczkę w Moskwie. Miejscowe CSKA, które prezentowało się do tej pory całkiem nieźle, zagra z Interem, czyli wielkim przegranym początku sezonu.
Tutaj też z racji gospodarza stawiałbym na 1:0 dla CSKA. Włosi, czy są w kryzysie czy nie, bramek dużo nie strzelają, ale z kolei też bardzo mało ich tracą.
Grupa C. Tutaj finalista zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, Manchester United, bez swojego asa Wayne’a Rooneya, podejmie na własnym boisku FC Basel. Chyba nawet nieobecność Rooneya nie uchroni Szwajcarów przed srogim laniem?
Oczywiście, też tak uważam. Manchester to jest jednak wielka firma i u siebie, w jaskini lwa, na pewno wygra ten mecz.
Oprócz tego Otelul Galati podejmie Benficę. Rumuński Kopciuszek czy wyjadacze z Lizbony?










