Georginio Wijnaldum – zadaniowiec w klubie, snajper w reprezentacji


W reprezentacji Holandii strzelec wyborowy, w Liverpoolu zadaniowiec i zawodnik od czarnej roboty. Georginio Wijnaldum – piłkarski kameleon

16 listopada 2019 Georginio Wijnaldum – zadaniowiec w klubie, snajper w reprezentacji
www.caughtoffside.com

Ponad cztery lata temu Georginio Wijnaldum trafił do Newcastle United jako bramkostrzelny ofensywny pomocnik. Podczas dalszej kariery w Anglii, już w barwach Liverpoolu, znacznie oddalił się jednak od bramki rywali, pełniąc funkcję środkowego pomocnika obarczonego licznymi zadaniami w destrukcji. Drzemiący ofensywny potencjał Holendra wychodzi na światło dzienne dopiero w spotkaniach reprezentacji „Oranje”. Georginio Wijnaldum – zadaniowiec w klubie i strzelec wyborowy w kadrze.


Udostępnij na Udostępnij na

Niezwykła dynamika oraz wszechstronność nastoletniego Georginio Wijnalduma przyciągnęły zainteresowanie wielu klubów Europy. Szybki rozwój skrzydłowego Feyenoordu Rotterdamu zaczęło obserwować znaczne grono skautów, a media wieszczyły rychły transfer kolejnej perełki De Kuip do jednego z czołowych zespołów Starego Kontynentu. Zawodnika niespodziewanie pozyskało jednak PSV Eindhoven. W klubie z miasta Philipsa Holender postawił kolejne kroki w karierze, prezentując wszechstronność w grze ofensywnej oraz imponując skutecznością. Niezwykle udana kampania 2014/2015 w wykonaniu kapitana „Boeren” zwieńczona mistrzostwem kraju wzbudziła jeszcze większe zainteresowanie zawodnikiem ze strony bogatszych klubów. Po zakończeniu sezonu pieniędzy na zakup uniwersalnego atakującego nie żałowało Newcastle United.

Na St James’ Park Holender szybko stał się główną postacią ofensywny zespołu znad rzeki Tyne, zdobywając 1/4 wszystkich ligowych bramek strzelonych w sezonie przez „The Magpies”. Po dramatycznej walce o uniknięcie degradacji Newcastle United nie zdołało jednak utrzymać się w Premier League. Przyszłość Georginio Wijnalduma w północno-wschodniej Anglii stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Szczególnie w obliczu mniejszych dochodów klubu związanych ze spadkiem do Championship oraz zainteresowaniem zawodnikiem przez wyżej notowane zespoły.

Przemiana w zadaniowca

Największą determinację w wyścigu o pozyskanie Holendra wykazał Liverpool, płacąc za atakującego niespełna trzydzieści milionów euro. Po fiasku transferu Piotra Zielińskiego zawodnik Newcastle United w opinii Jürgena Kloppa był idealną alternatywą dla Polaka.

Transakcja wzbudziła jednak spore zaskoczenie ze strony mediów. Eksperci powątpiewali w regularną grę ofensywnego pomocnika w pierwszej jedenastce Liverpoolu. Z powodu mocno obsadzonej formacji ataku skazywali zawodnika na pełnienie jedynie funkcji rezerwowego. Inny pomysł na wkomponowanie Holendra do zespołu miał menedżer „The Reds”. Georginio Wijnaldum odtąd operował w centralnej części boiska, wypełniając znacznie więcej zadań defensywnych, niż miało to miejsce w poprzednim klubie. Ponadto będąc jednym z trójki środkowych pomocników w preferowanym przez niemieckiego menedżera systemie 4-3-3, zaczął grać znacznie bardziej odpowiedzialnie.

Dostosowanie do nowych wymagań nie zajęło jednak zawodnikowi wiele czasu. Holender szybko stał się pierwszym wyborem Jürgena Kloppa przy zestawianiu drugiej linii. Nie bez powodu, gdyż imponował odbiorem piłki, zakładaniem pressingu w odpowiednim momencie oraz umiejętnym rozegraniem na małej przestrzeni. Spełniał wszystkie wymogi menedżera, stając się nieodzownym elementem Liverpoolu. Zawodnikiem od czarnej roboty, który świetnie wkomponował się do zespołu niemieckiego szkoleniowca. Efektem ubocznym zmiany pozycji były jednak znacznie gorsze niż w poprzednich sezonach statystyki Holendra. Georginio Wijnaldum zaczął rzadko wpisywać się na listę strzelców, najczęściej zamiast uderzenia z dystansu czy indywidualnej akcji, wybierając oddanie piłki jednemu z partnerów z linii ataku.

Georginio Wijnaldum niczym kameleon

Drzemiący potencjał ofensywny gracza na światło dzienne wychodził dopiero podczas meczów reprezentacji. Nowy selekcjoner „Oranje”, Ronald Koeman, w przeciwieństwie do menedżera Liverpoolu nie obarczał gracza licznymi zadaniami w destrukcji. Wręcz przeciwnie, Georginio Wijnaldum w kadrze miał być odtąd odpowiedzialny przede wszystkim za kreowanie szans strzeleckich partnerom oraz zdobywanie bramek.

Przede wszystkim gra w świetnym zespole [klubowym] na wysokim poziomie. Jest znacznie bardziej doświadczony niż kilka lat temu. Jest wielofunkcyjnym pomocnikiem. Najlepiej prezentuje się jako atakujący pomocnik, lecz w Liverpoolu pokazał, że potrafi grać jako kontrolujący zawodnik drugiej linii. Jest graczem zespołowym. Nie jest kimś, kto uważa, że jest ważniejszy niż zespół – charakteryzował zawodnika w listopadzie poprzedniego roku na przedmeczowej konferencji prasowej Ronald Koeman.

Mimo świetnych statystyk zawodnika w reprezentacji w Liverpoolu Georginio Wijnaldum nadal pełnił funkcję gracza drugiej linii, którego głównymi zadaniami były odbiór piłki, pomoc w rozegraniu oraz asekuracja bocznych defensorów podłączających się do akcji ofensywnych. Szansę gry na pozycji atakującego pomocnika otrzymał dopiero w półfinałowym rewanżowym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie. Po wejściu na murawę za kontuzjowanego Andy’ego Robertsona w ciągu dziesięciu minut dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Bramki Holendra stały się fundamentem heroicznego powrotu Liverpoolu i awansu „The Reds” do finału rozgrywek. Zapoczątkowały także dyskusję na temat optymalnej pozycji zawodnika, która trwa nadal.

Dalej uważam, że Georginio Wijnaldum ma wiele więcej do zaoferowania, grając jako ofensywny pomocnik. Już udowodnił, że jest jednym z filarów drugiej linii Liverpoolu, ale stanowiłby znacznie większe zagrożenie [dla rywali], gdyby otrzymał taką samą swobodę, jaką ma, gdy gra w reprezentacji Holandii. Georginio Wijnaldum jest wystarczająco zdyscyplinowany w destrukcji, by pomóc Liverpoolowi kontynuować obecną dyspozycję, lecz jeśli pozwoliliby mu na bardziej ofensywną grę, tak jak mówię, to stworzyłoby spore problemy przeciwnikom [„The Reds”] – deklarował pod koniec października w rozmowie z BBC były zawodnik Liverpoolu, Stephen Warnock.

***

Bez względu na to, czy Jürgen Klopp zdecyduje się przesunąć Georginio Wijnalduma bliżej bramki rywali czy pozostawi na dotychczasowej pozycji, obecna sytuacja świadczy o zawodniku tylko jak najlepiej. Mimo wykonywania odmiennym zadań w klubie i reprezentacji w każdej z ról Holender prezentuje się imponująco. Z korzyścią dla obu zespołów, które korzystają na tytanicznej pracy i uniwersalności Georginio Wijnalduma.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski