Już piąty mecz z rzędu piłkarze Lille nie są w stanie wygrać, remisując każde kolejne spotkanie. Nic więc dziwnego, że niezadowolony z wczorajszego podziału punktów z Trabzonsporem był szkoleniowiec „Les Dogues”, Rudi Garcia.
Rudi Garcia (trener Lille):

Szkoda wyniku, bo mieliśmy przynajmniej dwie czyste sytuacje, by podwyższyć na 2:0. Dobrze się broniliśmy. Bardzo trudno na takiej murawie było o wprowadzenie swojego sposobu gry. Atmosfera była niesamowita, ale boisko to katastrofa. Remis to minimum, jakie możemy zaakceptować. Patrząc na przebieg spotkania, straciliśmy dwa punkty, ale wszystko w naszej grupie jest możliwe. Nikt nie zdołał jeszcze odskoczyć i jest dosyć ciasno. Szybko potrzebujemy zwycięstwa. Jeśli to możliwe, to już w starciu z Interem Mediolan, który nas odwiedzi.
Senol Gunes (trener Trabzonsporu):
Nie wiem, czy ten rezultat powinien nas cieszyć, czy też zdenerwować. Po zwycięstwie nad Interem, kolejna wygrana dałaby nam dużą przewagę. Lille to ułożona ekipa, która gra z dyscypliną i jest w stanie wyprowadzać szybkie kontry. Dlatego też rozpoczęliśmy mecz z uwagą, ale i tak przerodził się on w nerwową grę i łatwo straciliśmy bramkę. Pomimo słabej jakości murawy, przycisnęliśmy ich i szukaliśmy wyrównania. Wynik nie jest taki zły. Pogratulowałem piłkarzom.










