Wczoraj wysokie zwycięstwo nad belgijskim Gent, bo aż 3:0, odnieśli piłkarze Lille, którzy rzutem na taśmę zapewnili sobie awans do kolejnej rundy Ligi Europejskiej. Jedną z bramek dla „Les Dogues” strzelił Ludovic Obraniak i rozegrał on jedno ze swoich najlepszych spotkań w tym sezonie. Oto pomeczowe wypowiedzi trenera, Rudiego Garcii, oraz rozgrywającego, Edena Hazarda.

Rudi Garcia (trener Lille):
Nie istnieje coś takiego jak perfekcyjny mecz, ale dzisiaj zdecydowanie wypełniliśmy swoją misję. Postanowiliśmy zagrać w swoim stylu, być ambitnym i trzymać ich obronę pod presją od samego początku. To okazało się skuteczne i zadziałało na naszą korzyść, gdyż gol otwierający padł po przejęciu piłki. Jednak myślałem, że będziemy prowadzić już wcześniej, a na przerwę schodzić z dwubramkowym prowadzeniem. Wykazaliśmy się wielką dojrzałością, zdobywając trzy bramki, a nasz awans jest w pełni zasłużony. Bez wątpienia, był to nasz najlepszy występ w Europie.
Eden Hazard (pomocnik Lille):
Wykonaliśmy naszą robotę, mimo że nie było to takie łatwe, na jakie wyglądało. Zanim zdobyliśmy prowadzenie, stan boiska pomógł nam, gdyż spowalniał ruch piłki i pozwolił przejąć ją Obraniakowi. Nie zdjęliśmy nogi z gazu, aż wybrzmiał ostatni gwizdek, a my byliśmy w następnej rundzie. Wszystko świetnie układa się dla nas na obu frontach, i w Lidze Europejskiej, i w Ligue 1. Mamy nadzieję, że będziemy to kontynuować. Zmarnowaliśmy dziś mnóstwo okazji i wiele razy piłka trafiała w słupek, a mimo to strzeliliśmy trzy gole. W miniony weekend w Awinionie sztuka ta udała się tylko raz, zatem dzisiejszy wyczyn dobrze nam zrobi. Nie wszystko w Lidze Europejskiej układało się po naszej myśli i taki rezultat pozytywnie wpłynie na nasze morale.
W 1/16 finału zespół Lille będzie miał okazję mierzyć się z innym przedstawicielem krain Beneluksu. „Łaskawy” los przydzielił im zwycięzców grupy I: PSV Eindhoven, obecnego lidera Eredivisie.











