Rewanżowy mecz Lecha ze Spartą zbliża się ogromnymi krokami. O meczu o „być albo nie być” w Lidze Mistrzów wypowiedział się obrońca Poznaniaków – Seweryn Gancarczyk.
Siedmiokrotny reprezentant Polski zwrócił uwagę na grę ofensywną lechitów. Przypomniał również o zabezpieczaniu tyłów, bowiem stracona bramka praktycznie przekreśla szanse „Kolejorza”. – W meczu rewanżowym ze Spartą musimy zagrać mądrze. Na pewno będziemy chcieli zaatakować, ale to musi być atak przemyślany. Oprócz tego musimy zabezpieczyć tyły, bo ewentualna strata bramki bardzo mocno komplikuje naszą sytuację. W pierwszym meczu pokazaliśmy, że stać nas na strzelenie gola, tylko musimy poprawić skuteczność. Liczymy na to, że przed własną publicznością będzie nam łatwiej sforsować obronę Sparty i zrobimy wszystko, żeby wygrać to spotkanie dwoma bramkami – powiedział Seweryn Gancarczyk.
Lewemu defensorowi nie udało się jeszcze strzelić gola w barwach Lecha. Gancarczyk trafił do Poznania po udanej przygodzie w lidze ukraińskiej. Występował w Arsenale Kijów, Wołynie Łuck oraz Metaliście Charków, po czym rok temu zdecydował się na powrót do Polski, aby pomóc Lechowi w europejskich pucharach. „Kolejorz” jednak nawet nie zakwalifikował się do Ligi Europejskiej.









