Manuel Llorente, prezes Valencii, skrytykował działaczy francuskiego FC Lorient za wycenę Kevina Gameiro.
Klub z Bretanii żąda za swojego piłkarza 12 milionów euro.
23-latek, który w rundzie jesiennej zdobył osiem bramek dla Lorient, był łakomym kąskiem dla wielkich klubów europejskich. Największe zainteresowanie zawodnikiem wyraziła hiszpańska Valencia. Kiedy wszystko wydawało się już uzgodnione, a Gameiro pakował walizki, pojawił się problem – rozbieżności finansowe.
– Obniżanie ceny przebiega powoli. Problem jest taki, że Lorient nie chce zejść poniżej 12 mln euro. To szaleństwo. Jeśli spojrzeć na to, czego żądają i co my oferujemy, to różnica wynosi 40%. To dużo jak na transfer, który chcielibyśmy szybko sfinalizować – powiedział Manuel Llorente, prezes „Nietoperzy”.
Przy tak ogromnych różnicach pomiędzy ceną proponowaną a oczekiwaną sfinalizowanie transferu stoi pod znakiem zapytania. Z całego zamieszania może skorzystać Girondins Bordeaux, które podobnie jak „Los Che”, interesowało się sprowadzeniem Gameiro.










