Kibice zgromadzeni na Kazań Arena byli świadkami niesamowitego spotkania. Pierwszy mecz 1/8 finału przyniósł nam naprawdę wiele emocji. Walka, błędy, piękne gole i dramatyczna końcówka. Wszystko, co najlepsze w futbolu, mogliśmy zobaczyć w tym pojedynku. Ostatecznie górą Francja, która zagra w ćwierćfinale. Argentynie zabrakło więcej szczęścia do awansu.
Faza grupowa w wykonaniu obu drużyn nie była perfekcyjna. Francja wygrała grupę C, ale styl, jaki pokazała, nie odzwierciedlał oczekiwań kibiców. Argentyna natomiast dopiero w ostatniej chwili zakwalifikowała się z grupy D do 1/8 finału mistrzostw świata. Podczas pierwszego meczu fazy pucharowej miało nastąpić prawdziwe objawienie sił obu ekip. Porażka nie wchodziła w grę. Dla kibiców odpadnięcie tuż po fazie grupowej było nie do przyjęcia.
TGV vs snajper
Pierwsza połowa to popis przede wszystkim Kyliana Mbappe. Z każdym przechwytem i z każdą kontrą Argentyńczycy mieli olbrzymie problemy. Napastnik PSG tak się rozpędzał, że bez problemu mijał kilku rywali. Dzięki jego rajdowi udało się wywalczyć rzut karny, którego na gola zamienił Antoine Griezmann. Jeszcze kilka wypadów zawodnika mistrza Francji powodowało strach w defensywie „Albiceleste”, ale na szczęście dla nich za 19-latkiem nie nadążali także koledzy.
Im więcej czasu mijało, tym bardziej uspokajali się „Trójkolorowi”. Oddawali pole rywalowi, czekając tylko na kontry. Defensywa wicemistrza Europy skupiała się w większości wypadków na pilnowaniu Lionela Messiego. Cała Argentyna wierzyła w swoją „10”, która miała poprowadzić ich do ćwierćfinału. Prawdopodobnie Francuzi też uwierzyli, że wystarczy wyłączyć tylko piłkarza Barcelony. Tak świetnie grająca obrona zapomniała na moment o reszcie przeciwników. Błyskawicznie wykorzystał to Angel Di Maria, doprowadzając pięknym uderzeniem do wyniku 1:1.











