Fortuna 1. Liga tuż za rogiem! Komu najbliżej do awansu?


Już 2 i 3 czerwca Fortuna 1. Liga powróci na stadiony w całej Polsce

16 maja 2020 Fortuna 1. Liga tuż za rogiem! Komu najbliżej do awansu?

13 maja poznaliśmy konkretny plan działania polskich lig na kolejne dwa miesiące. Ekstraklasa powróci jeszcze w maju, natomiast Fortuna 1. Liga już na początku czerwca. Warto zatem przypomnieć sobie ligową sytuację w tabeli na zapleczu ekstraklasy. Kto ma największe szanse na awans? Kto najpewniej pożegna się z 1. ligą?


Udostępnij na Udostępnij na

Pierwsza kolejka po przerwie odbędzie się w dniach 2-3 czerwca. Zawodnicy już trenują i przygotowują się do wznowienia rozgrywek. Dobrą wiadomością dla kibiców będzie z pewnością, że telewizja Polsat pokaże aż sześć meczów w kolejce. Pozostałe trzy spotkania będą (w miarę możliwości) transmitowane w serwisie IPLA. Będzie co oglądać, dlatego też przypominamy, jak ma się sytuacja w Fortuna 1. Lidze.

Walka w czubie tabeli

Piłkarze wracają na boiska, a wraz z nimi oczywiście ogromne emocje. Bój o awans bezpośredni zapowiada się niezwykle ekscytująco, a sprawa najpewniej rozstrzygnie się pomiędzy trzema zespołami. Fotel lidera zajmuje obecnie Podbeskidzie Bielsko-Biała, które zimą sprowadziło do siebie Mateusza Marca – zdobywcę jedenastu bramek w tym sezonie. W barwach Podbeskidzia drugi najlepszy strzelec Fortuna 1. Ligi rozegrał zaledwie 23 minuty i nie miał okazji, aby zaprezentować swoje umiejętności. Jeśli jednak odnajdzie formę, jaką prezentował jesienią, bielszczanie powinni być spokojni o awans.

W szeregach Podbeskidzie bramki strzela także Karol Danielak – ma ich już aż dziesięć, a do trafień dorzucił także dwie asysty. W sumie miał swój udział przy ponad ćwierci bramek strzelonych przez swoją drużynę. Bielszczanie, obok Warty i Stali, mają także jedną z najlepszych defensyw w lidze. Martin Polacek – podstawowy bramkarz Podbeskidzia – w 16 spotkaniach stracił 16 bramek i zachował cztery czyste konta.

Taką samą liczbę punktów co Podbeskidzie (czyli 43) zgromadziła ekipa Warty. Przed sezonem mało kto zakładał, że poznaniacy znajdą się w takim położeniu. Teraz awans jest na wyciągnięcie ręki, choć przed Wartą jeszcze 12 kolejek. Dwóm liderom na ucieczkę nie będzie chciała pozwolić Stal Mielec. Piłkarze Stali zaliczyli fantastyczny powrót na boiska, wygrywając w swoim pierwszym wiosennym meczu 5:0. Tydzień później mielczanie dali się za to ograć Termalice 0:3. Porażka na własnym stadionie była o tyle bolesna, że Stal spadła po niej na ostatnie miejsce podium.

Dla kogo baraże?

W tym momencie miejsca 4.-7. w tabeli Fortuna 1. Ligi dzielą zaledwie dwa punkty. Liderem stawki walczącej o baraże jest Radomiak Radom z 36 punktami na koncie. Liderem zespołu w tym sezonie okazuje się Patryk Mikita, który niegdyś odbił się od warszawskiej Legii (w pierwszej drużynie zagrał tylko w 15 spotkaniach). Dla Radomiaka strzelił w sumie 18 bramek – 10 w tym sezonie 1. ligi.

Niżej robi się naprawdę ciasno. GKS Jastrzębie, Miedź Legnica, Olimpia Grudziądz – wszystkie te zespoły mają na swoim koncie po 34 punkty. Kto ma zatem największe szanse na baraże, a kto najprawdopodobniej odpadnie? Olimpia inauguracji rundy wiosennej nie zaliczy do udanych – porażka 0:5 przeciwko Stali Mielec była szczególnie bolesna. Potem przyszło jednak zwycięstwo nad Wigrami. Grudziądzanie zmagają się z problemami, o których pisaliśmy między innymi tutaj – ekipa, która nieco zaskoczyła swoją formą na jesień, wiosną może odpaść z gry o baraże do ekstraklasy.

Do GKS-u Jastrzębie i Miedzi Legnica może dołączyć także GKS Tychy. Bardzo mocna w ofensywie drużyna do tej pory nastrzelała aż 43 bramki – najwięcej w całej lidze. Tyszanie tracą jednak dużo bramek, a słabość formacji obronnej można było zauważyć już na etapie letnich przygotowań oraz rozgrywanych w ich ramach meczów towarzyskich. GKS nie potrafi się z tym problemem uporać. Zespół nie wygrał meczu już od pięciu spotkań – drużyna zaliczyła cztery remisy i jedną porażkę. W bardzo słabym stylu GKS przegrał z walczącym o utrzymanie Chrobrym Głogów aż 1:5.

Ekipy z Legnicy i Jastrzębia to najpoważniejsi kandydaci do zajęcie dwóch niższych miejsc barażowych, a może także powalczenia z Radomiakiem o czwarte miejsce na koniec sezonu. Miedź liczy na rychły powrót do ekstraklasy – coś, co nie udaje się Zagłębiu Sosnowiec, Termalice czy Sandecji Nowy Sącz. GKS to zaś drużyna, która już rok temu pokazała swoją siłę, zajmując piąte miejsce w tabeli, baraże są zatem w zasięgu klubu.

Fortuna 1. Liga – dla kogo to koniec przygody?

Przechodzimy na samo dno tabeli. Po tym szoruje obecnie Chojniczanka, która miała walczyć o udział w barażach, a tymczasem zaskoczyła wszystkich. Najbardziej chyba swoich własnych fanów – niektórzy z nich odwrócili się nawet od klubu. W pięciu ostatnich meczach Chojniczanka straciła aż 14 bramek i na razie nic nie wskazuje na to, aby drużyna miała się odbić od dna. Jedynym dobrym prognostykiem może być forma, jaką w tym sezonie prezentuje Mateusz Kuźmiński – w 18 meczach strzelił on 11 bramek i dorzucił dwie asysty. Po przerwie wszystko może się jednak zmienić.

Ekipa z Chojnic zebrała jak na razie 19 punktów – tyle samo co Wigry Suwałki, przedostatni zespół w pierwszej lidze. Drużyna z Podlasia może się za to „pochwalić” najsłabszą ofensywą ligi i tylko 18 trafieniami w 22 meczach. Nieco lepiej, ale wciąż słabo, wygląda atak Odry Opole, która zajmuje trzecie miejsce od końca. Opolanie wędrują jednak w górę tabeli.

O utrzymanie będzie drżeć GKS Bełchatów. Drużyna bardzo dobrze weszła w sezon, przez moment znajdowała się nawet na miejscu wicelidera. Załamanie formy przyszło dość szybko, a bełchatowianie mają obecnie tylko dwa punkty przewagi nad Odrą. Po stracie Mateusza Marca szanse na utrzymanie dość mocno spadły.

Puszcza Niepołomice oraz Chrobry Głogów to zespoły mające trzy punkty przewagi nad Odrą. Pierwsi to nadzwyczajny przypadek – Puszcza jest najgorszym zespołem na własnym stadionie. Po 11 spotkaniach niepołomiczanie zdobyli zaledwie cztery punkty i wygrali tylko jeden mecz. Jednak gdyby liczyć tylko spotkana wyjazdowe, ekipa ta byłaby liderem Fortuna 1. Ligi. Jeśli tylko Puszcza odkryje przepis na poprawę formy w Niepołomicach, powinna zająć bezpieczne miejsce w środku stawki.

Chrobry to wciąż niewiadoma – drużyna, która przez sporą część sezonu szorowała po dnie, w ostatnim czasie nabrała wiatru w żagle. Czy coś zmieni się po wymuszonej przerwie? Niesamowitym zaufaniem został obdarzony Ivan Djurdjević, który zachował swoją posadę nawet pomimo tak słabych wyników zespołu. Jak widać, opłaciło się, ponieważ głogowianie wyskoczyli ze strefy spadkowej, a wiosną zaliczyli dwa zwycięstwa z rzędu.

Komentarze
TADEUSZ (gość) - 2 tygodnie temu

Błąd redaktora- "Końcówka sezonu zwiastuje za to bardzo duże emocje. Stal Mielec w ciągu ostatnich pięciu kolejek zagra zarówno z Podbeskidziem, jak i Wartą – z pewnością będą to dwa mecze o największą stawkę".
Stal Mielec rozegrała już mecze z Wartą i Podbeskidziem jesienią 2019 r.
w ramach 18 i 20 kolejki 1 ligi.

Odpowiedz
Antoni Majewski - 2 tygodnie temu

Zgadza się - niedopatrzenie z mojej strony. Już poprawione!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze