Kibice piłkarscy zapewne kojarzą tę portugalską wyspę, ponieważ właśnie tam na świat przyszedł Cristiano Ronaldo. Choć nazwa Madera pochodzi od drewna, to związanych z nią jest wielu zawodników, którym daleko do miana drewniaków.
Madera to wulkaniczny archipelag położony na Oceanie Atlantyckim, oddalony o 570 km od wybrzeży Afryki i 850 od Lizbony. Został odkryty w 1418 roku przez portugalskiego żeglarza Joao Goncalvesa Zarco. Nowy ląd był gęsto porośnięty lasami i otrzymał nazwę Ilha Madera, czyli Wyspa Drewna. Trzy lata później Zarco założył na południowym brzegu największej wyspy (Madery) miasto Funchal (od portugalskiego funcho, czyli koper), obecnie stolicę, w której żyje ponad 100 z 250 tysięcy mieszkańców archipelagu. Na przestrzeni wieków władzę sprawowali nie tylko Portugalczycy, ale również Hiszpanie i Brytyjczycy. Wpływy ich panowania (także związane z futbolem) są widoczne do dziś.
Futbolowe klimaty Madery
Madera odegrała nadspodziewanie dużą rolę w historii piłki nożnej. Choć trudno w to uwierzyć, pierwszy miecz piłkarski rozegrany na terenach należących do Portugalii odbył się nie w Lizbonie, Porto czy innym z głównych miast tego kraju, ale w Camachy. To mała miejscowość leżąca w górach na północ od Funchal, słynąca przede wszystkim z wyrobów wikliniarskich. W 1875 roku pewien student, pobierający naukę w Anglii, wrócił w rodzinne strony ze sprzętem potrzebnym do gry w piłkę nożną. I to właśnie tam na centralnym placu rozegrano spotkanie, które do dziś upamiętnia specjalny monument.
Kolejne ważne wydarzenie miało miejsce 110 lat później. 8 lutego 1985 roku w niezbyt zamożnej dzielnicy Funchal – Santo Antonio – przyszedł na świat Cristiano Ronaldo dos Santos Aveiro. Był najmłodszym z czwórki dzieci. Imię Ronaldo zostało mu nadane na cześć ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych – Ronalda Reagana. W rodzinie młodego Cristiano, mówiąc oględnie, nie przelewało się, a dom był tak mały, że jak wspominał sam zawodnik, pralka musiała stać na zewnątrz. Chociaż matka marzyła, by został uczonym, to syna od zawsze ciągnęło do piłki. W wieku ośmiu lat trafił do małego klubiku Androinha, gdzie jego ojciec zajmował się sprzątaniem i praniem strojów. Ogromny talent przykuwał uwagę największych klubów z wyspy. I choć sam Ronaldo kibicował Maritimo, to jednak w 1995 roku trafił do juniorskiej drużyny Nacionalu. W biało-czarnych barwach wytrwał zaledwie dwa lata. Jego ojciec chrzestny zorganizował trzydniowe testy w Sportingu Lizbona i po nich 12-latek z Madery powędrował w wielki świat, trafiając do słynnej szkółki „Lwów” – Alcochete. Tak zakończył się pierwszy etap w karierze obecnej gwiazdy Realu Madryt.
Maritimo – futbol i polityka
Chociaż wyspa ma zaledwie 22 na 57 km, to na jej terenie znajdują się aż trzy kluby, które występują lub występowały w portugalskiej ekstraklasie – Uniao Madeira, CD Nacional i CS Maritimo. W latach 90. pojawił się nawet pomysł zjednoczenia całej trójki, ale, głównie za sprawą kibiców tego ostatniego, nie doszedł do skutku. Gra w najwyższej klasie rozgrywkowej to już przeszłość dla najmłodszego Uniao. Przez pięć sezonów drużyna występowała w elicie, a najlepszym wynikiem była 12. lokata w edycjach 1990-91 i 1993-94. Najpopularniejszym – 35 tys. socios – i najbardziej znanym klubem z Madery jest Maritimo. Cztery lata temu obchodził 100-lecie istnienia. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa maritime (czyli morski). Pierwszymi członkami byli bowiem pracownicy doków.











