Słońce, Madryt i finał Ligi Mistrzów. Ważniejszego meczu w klubowej piłce nie ma. Śledź relację na żywo z Estadio Santiago Bernabeu!
Najnowsze wpisy:
2:10 – dziękuję wszystkim za uwagę i śledzenie tej okołostadionowej relacji z finału Ligi Mistrzów.
2:00 – centrum prasowe na stadionie Realu Madryt jest powoli zamykane, ale kibice Interu na ulicach jeszcze się głośno cieszą. Po pierwszym w historii sobotnim finale Ligi Mistrzów jeszcze długo będzie się mówiło, zwłaszcza w kontekście portugalskiego szkoleniowca i jego bardzo, bardzo, bardzo prawdopodobnych przenosin do Hiszpanii. Porażka niewiele zmienia w Bayernie, który dochodząc do finału osiągnął maksymalny wynik na swoje możliwości.

1:30 – cóż to była za noc na Bernabeu! Inter wygrywa Potrójną Koronę, a Mourinho zapowiada odejście do Realu. No cóż, pomyliłem się w swoich przewidywaniach (patrz 16:35). Tuż po meczu udało mi się porozmawiać z prezydentem Morattim oraz Miroslavem Klose. Włoski magnat powiedział, że na kolejny sukces w Lidze Mistrzów gotów jest poczekać następne 20 lat, a Klose porażkę zrzucił na słabą grę zespołu i stres. Wywiady powinny ukazać się do wieczora. Byłem pod niezwykłym wrażeniem kibiców obu zespołów, ale zwłaszcza „Bawarczyków”, którzy nie przestali głośno wspierać swoich piłkarzy nawet po końcowym gwizdku sędziego. Z ciekawostek dodam także, że Mark van Bommel mocno pokłócił się z holenderskimi dziennikarzami, którzy zarzucili mu błąd przy pierwszym golu.
20:35 – z perspektywy trybun, mecz jest dziwny. Oba zespoły miały sytuacje, ale żadna drużyna tak naprawdę nie przekonuje dobitnie o swojej wyższości. Duet stoperów Bayernu nie działa i van Gaal będzie musiał coś z tym zrobić. Po tym, co zaprezentował Inter po strzeleniu bramki, zapowiada się powtórka z meczu Chelsea – Inter. Do usłyszenia po meczu. Po ostatnim gwizdku sędziego lecę zbierać wywiady.
20:33 – odnośnie komentarzy, relacja jest z tego, czego zobaczyć nie można w TV. Nie ma potrzeby się dublować :)
20:29 – upał straszny, huk na stadionie niesamowity, ale… Internet nie działa. No cóż, w końcu Bernabeu to jeden z najnowocześniejszych obiektów na świecie.
19:40 – Lawreson zawsze się myli (patrz 19:05), więc i tym razem nie ma niespodzianki: oficjalna depesza głosi, że jest 25 stopni Celsjusza. Piłkarze odważyli się wyjść na murawę, więc i ja wybieram się na trybunę. Jeżeli Internet nie zawiedzie, usłyszymy się za kilkanaście minut. Nieco ponad godzina do pierwszego gwizdka.










