Filip Marchwiński wraca do Ekstraklasy!


FIlip Marchwiński przenosi się z Lecce do Cracovii na zasadzie wypożyczenia

18 lipca 2026 Filip Marchwiński wraca do Ekstraklasy!

Filip Marchwiński w sezonie 2024/2025 opuszczał Lech Poznań jako wielka nadzieja polskiej piłki. Świeżo po fantastycznym sezonie zmienił "kolejorza" na włoskie Lecce. Kierunek z miejsca wydawał się dziwny pod kątem szans na grę oraz jego stylu, aczkolwiek nikt nie spodziewałby się, że ta historia skończy się tak źle. Niedługo ponownie ujrzymy go na boiskach PKO BP Ekstraklasy, lecz tym razem w barwach Cracovii.


Udostępnij na Udostępnij na

Włoska przygoda

24- latek trafił do drużyny Lecce z dużymi oczekiwaniami. Wychowanek Lecha miał już za sobą 6 sezonów w profesjonalnej piłce gdzie wyglądał obiecująco. W 1 drużynie „Kolejorza” miał 166 występów 28 bramek oraz 11 asyst, a to wszystko w wieku 22 lat. Włochy wydawały się ciekawym kierunkiem na rozwijanie dalej talentu.  Kibicom dał się poznać w najlepszy możliwy sposób, strzelając 2 bramki w spotkaniu z Niceą w trakcie okresu przedsezonowego. Kolejnym krokiem był debiut w Serie A z Atalantą w już 1 kolejce. Następnie 2 razy wystąpił w meczach pucharowych a w jednym z nich wyszedł nawet w podstawowej 11. Jak się później okazało były to jego jedyne występy w koszulce Lecce.


W następnych meczach nie był wybierany do składu, a później przytrafiały mu się ciągłe kontuzje. 2 razy uraz stawu skokowego, a następnie zerwane więzadła krzyżowe co po podsumowaniu dało nam 302 dni i 33 kolejki opuszczone ze względu jedynie na kontuzje. Do pełnej sprawności fizycznej wrócił dopiero w końcówce ubiegłego roku, co utrudniło mu zbudowanie pozycji w drużynie. Do końca sezonu nie udało mu się jej także odbudować. Marchwiński mimo ciągłego pobytu na ławce rezerwowych ani razu nie wszedł na boisko na choćby minutę. Takim sposobem każdy spodziewał się, że przygoda Filipa we Włoszech musi dobiec końca i tak też się wydarzyło. Filip Marchwiński dołącza do Cracovii na zasadzie wypożyczenia.

Odbudowa w Krakowie

Filip Marchwiński przychodzi do Cracovii z bardzo jasnym celem, jakim jest powrót do właściwej dyspozycji. Jego sytuacja jest bardzo podobna do Kacpra Urbańskiego, który tak samo jak Filip stracił szansę na grę we Włoszech i zdecydował się na transfer do Legii, gdzie kompletnie sobie nie poradził mimo ogromnych oczekiwań. W jego przypadku możemy jednak mówić o innych realiach powrotu. Marchwiński Ekstraklasę zna wyśmienicie i dobrze wie jak grać, aby dobrze wyeksponować swój talent. Na swojej pozycji ma jednak kilku rywali, których nie będzie mu tak łatwo wygryźć.

W drużynie jest doświadczony Ajdin Hasić, który 2 sezon z rzędu kończy z minimum 10 G/A, jest także Dijon Kameri posiadający ogromny talent, lecz jeszcze go nie pokazał oraz Mateusz Praszelik, który po powrocie z Włoch spisywał się w zeszłych rozgrywkach bardzo przyzwoicie. Profilem 24-latek przypomina mocno Van Amersfoorta, który był absolutną gwiazdą pasów strzelając bramki na zawołanie. Oczekiwania wobec niego są na pewno ogromne i nikt nie będzie oceniał go przez pryzmat poprzednich urazów czy też długiego braku rytmu meczowego. Ekipa Bartosza Grzelaka po zawodzie w ostatnim sezonie ma w tym osiągnąć sukces a Marchwiński ma być kluczową tego postacią. Tak na temat właśnie potencjalnych przenosin Polaka wypowiadał się Artur Sobiech, czyli dyrektor do spraw piłki nożnej Cracovii

Ten temat jest już grany od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że będzie miał pozytywne zakończenie. Na dzisiaj nic więcej akurat nie mogę wam powiedzieć, aczkolwiek nie ukrywam, że chciałbym mieć Filipa w naszym zespole

Dariusz Skorupiński

Czy Marchwiński to naprawdę talent?

To pytanie zadawali sobie często polscy kibice w kontekście Filipa. Zawsze dysponował dobrymi liczbami, lecz nie domagał w kwestiach fizycznych lub też marnował wiele sytuacji nie wyglądając przy tym dobrze na boisku. Polak miał na zmianę swojego stylu gry mnóstwo czasu i wchodzi do ligi z czystą kartą. Zniknął z oka kibiców na w zasadzie 2 lata i wraca, aby udowodnić wszystkim, co tak naprawdę potrafi. Pomimo braku minut nikt nie zabierze mu trenowania z drużyną lig top 5, gdzie intensywność jest na najwyższym poziomie. W Cracovii dostanie wszystko czego chce czyli minuty, polskie otoczenie oraz wsparcie trenera. Talentu nie można mu zabrać, bo żaden przypadkowy zawodnik nie wykręciłby takich liczb w Lechu. W tym momencie jego kariery to wypożyczenie wydaje się idealną opcją dla klubu, jak i samego zawodnika. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na udane występy zawodnika, który wystąpił 2 razy w narodowych barwach.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze