Jak zawsze przy wyborze nowego selekcjonera pada standardowy zestaw pytań każdego kibica piłki nożnej. Jakie wcześniej odnosił sukcesy, a także jaki preferuje styl, wokół którego w Polsce było głośno po ostatnich mistrzostwach świata. Czy będzie to trener, który w końcu obudzi potencjał ofensywny drzemiący w polskich piłkarzach? Czy Fernando Santos będzie w stanie odmienić styl reprezentacji Polski?
Nie Vladimir Petković, nie Paulo Bento, a Fernando Santos. Były selekcjoner Grecji oraz Portugalii został nowym selekcjonerem Polski. Cezary Kulesza swoim wyborem na pewno zaskoczył niemałą część środowiska piłkarskiego.
Podczas dzisiejszej konferencji argumentując wybór szkoleniowca, prezes PZPN wskazywał na jego bogate doświadczenie reprezentacyjne oraz umiejętność pracy z grupą. O powadze decyzji świadczy również w teorii długość kontraktu. Będzie on obowiązywał aż do eliminacji mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Co więcej, nowy selekcjoner przeprowadza się do Polski, aby wspomagać rozwój polskiej piłki nożnej, zwłaszcza w zakresie szkolenia młodzieży. Jednak czy na pewno jest to człowiek, którego sposób rozumienia piłki nożnej chcemy zaszczepić w naszym systemie szkolenia?
Fernando Santos – inżynier nastawiony na pragmatyczny styl
Fernando Santos z wykształcenia jest inżynierem, co może mieć odzwierciedlenie w preferowanym przez Portugalczyka sposobie gry, ponieważ jego drużyny prezentują przede wszystkim futbol zorganizowany. Sam trener przyznawał zresztą niejednokrotnie w wywiadach, że jego drużyny mają się skupić na dobrym wyniku, a nie na stylu. Nie interesuje go posiadanie piłki, tylko organizacja gry oraz skupienie. Także podczas dzisiejszej prezentacji, odpowiadając na pytanie dziennikarza, powiedział, że jeżeli przez pragmatyzm rozumiemy chęć wygrywania, to jest pragmatykiem.
Przeglądając historię meczów 68-letniego trenera, można zauważyć, że jego ulubioną formacją jest 1-4-3-3, które może przechodzić w 1-4-1-4-1 lub 1-4-4-2. Można zatem założyć, że Polacy pozostaną przy ustawieniu z czwórką obrońców. Kolejną zaletą nowego selekcjonera jest dobra współpraca z gwiazdami, co zwiastuje udaną (teoretycznie) współpracę na linii trener – Robert Lewandowski. Co ważne w kontekście budowania atmosfery w kadrze, bardzo dużą wagę przykłada także do budowania team spirit. Jak to ujął 68-latek, ważny jest dla niego zespół, mówiąc, że nie lubi słowa „ja”, tylko „my”.











