Po sześciomiesięcznej przerwie do gry powraca pomocnik Szachtara Donieck, Fernandinho. Zawodnik z Brazylii, który od września leczył złamaną kość piszczelową, ma nadzieję na udział we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Romie.
– Z pewnością nie jestem jeszcze w optymalnej formie, ale ciężko pracuję, żeby powrócić do dyspozycji sprzed kontuzji. Lekarze stwierdzili, że moja noga jest już wyleczona, a ja dobrze się czuję na boisku, więc chyba wszystko jest już w porządku – oznajmił Fernandinho.
Brazylijczyk dodał także, że nie może się już doczekać powrotu do gry. – Nie wiem czy trener Mircea Lucescu włączy mnie do kadry już na czwartkowe spotkanie z Sewastopolem. Wszystko zależy od jego decyzji, ale ja mogę poczekać do starcia z Romą w Lidze Mistrzów. Liczę na szybką aklimatyzację w składzie Szachtara.










